1 marca obchodziliśmy Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”. To właśnie w tym dniu, jako Ogniowi potomkowie wraz z przedstawicielami GRH „Błyskawica” udaliśmy się do Rymanowa, aby towarzyszyć w ostatniej drodze żołnierzom Narodowych Sił Zbrojnych - ppor. Edmundowi Sawczynowi "Puma" oraz Edwardowi Czekańskiemu "Jaskółka".
Edmund Sawczyn był dowódcą II kompanii Samodzielnego Batalionu Operacyjnego NSZ, natomiast Edward Czekański był jego podkomendnym. 20 września 1946 roku polegli w walce z funkcjonariuszami Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego z Krosna.
Kilka miesięcy temu, dokładnie 4 października 2025 roku w Targowiskach, miejscowości położonej w województwie podkarpackim, w powiecie krośnieńskim, w Gminie Miejsce Piastowe, wydarzył się cud. Dzięki pracom ekshumacyjnym zorganizowanym przez Fundację Niezłomni im. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”, oraz pełnym zaangażowaniu lokalnej społeczności, zostały odnalezione ich szczątki.
Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się mszą świętą w kościele parafialnym pw. św. Wawrzyńca w Rymanowie. Homilię wygłosił ksiądz Grzegorz Polasz, który jest proboszczem tejże parafii. Po zakończonej mszy kondukt żałobny przeszedł przez rynek w Rymanowie. Przejechał również trasę Rymanów – Ladzin – Wróblik Szlachecki – Wróblik Królewski – Widacz i Targowiska, gdzie odbyły się uroczystości pogrzebowe na położonym w tej miejscowości cmentarzu komunalnym.
Konduktowi żałobnemu towarzyszyły pojazdy strażackie i wojskowe. Mnóstwo samochodów osobowych, również z naszą biało-czerwoną powiewającą flagą. Wjeżdżając do każdej z wyżej wymienionych miejscowości, syreny strażackie dawały znak. W tym szczególnym dniu nie było to jednak wezwanie strażaków do akcji ratunkowej. Pobliskie kościoły, widząc nadjeżdżający kondukt żałobny uruchamiały swoje dzwony kościelne, a Ochotnicze Straże Pożarne swe syreny alarmowe. Jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych stały na baczność, w tym niezapomniana reprezentacja Ochotniczej Straży Pożarnej z Wróblika Szlacheckiego. Mieszkańcy z okolicznych miejscowości również godnie witali swych braci, żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych, którzy po 80 latach mogli zostać upamiętnieni i pochowani z należnymi im honorami.
Można było odnieść wrażenie, że była to swego rodzaju manifestacja patriotyczna, a stojące na baczność kilku oraz kilkunastoletnie dzieci – były jej sercem! Dopóki to serce będzie bić i czuwać, dopóty Polska będzie trwać…
Nad trumnami ze szczątkami Bohaterów przemawiały ich Rodziny, prezes Fundacji Niezłomni Wojciech Łuczak, burmistrz Gminy Rymanów Grzegorz Wołczański, wójt Gminy Miejsce Piastowe Wiktor Skwara oraz ksiądz Antoni Moskal, kapelan środowisk kresowych, któremu oddaję głos:
„Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Gromadzimy się jako ta wspólnota kościoła pielgrzymującego, wokół tych dwóch trumien żołnierzy niezłomnych Edwarda i Edmunda, którzy mają to szczęście, że ich kości mogą spocząć w ziemi poświęconej. Jeszcze wielu, bardzo wielu ich Kolegów czeka na wykopanie z dołów śmierci po to, aby też mogli w takiej oprawie zewnętrznej spocząć w ziemi poświęconej. Wiemy, że jest ich tysiące. Moi drodzy wydawało się oczom głupich, że pomarli, a zejście ich poczytano za nieszczęście i odejście od nas za unicestwienie, a Oni trwają. Wśród tych wielu przemówień rodzi się pytanie o jaką Polskę Oni walczyli. Odpowiedzmy sobie – wolną, suwerenną, niepodległą. Niezależną od tego czy tamtego sąsiada i żebyśmy się mogli sami rządzić, tego pragnęli.
Pamiętamy może taki wierszyk:
„Szli krzycząc: Polska! Polska! — wtem jednego razu
Chcąc krzyczeć zapomnieli na ustach wyrazu,
Pewni jednak że Pan Bóg do synów się przyzna
Szli dalej krzycząc: Boże! ojczyzna! ojczyzna.
Wtem Bóg z Mojżeszowego pokazał się krzaka,
Spojrzał na te krzyczące i zapytał: Jaka?”
Dlatego ta ich spuścizna jest wezwaniem dla nas, byśmy patrząc co się wokół dzieje wiedzieli, że tak naprawdę my nie mamy przyjaciół. Mamy tylko jakieś narody, które chcą wykorzystywać nas Polaków jak ich (Żołnierzy Wyklętych) wykorzystali. Moi drodzy, żeby nie być gołosłownym, bo teraz można za każde słowo pójść do więzienia, taka wolność. Ktoś mnie może oskarżyć, że kogoś obraziłem, dlatego pozwólcie mi, że przeczytam dlaczego oni musieli zginąć. Oni walczyli już o honor, oni walczyli o wartości. O to co w sercach ludzkich zostało zaszczepione na chrzcie świętym. Jesteś wolnym człowiekiem. Bóg nas stworzył wolnymi, ale niestety grzech nas ujarzmia, a grzech u ludzi złych czyni ogromne zło spustoszenia.
Churchill i Roosevelt uznali zgodność działań NKWD z konwencją dotyczącą prowadzenia wojny na lądzie w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa, spokoju i porządku na tyłach Armii Czerwonej na terytorium Polski. Sojusznicy dali Stalinowi carte blanche na siłowe zniszczenie podziemia zbrojnego, przed wszystkim Armii Krajowej, Narodowych Sił Zbrojnych i WiNu. Roosevelt zapewnił Stalina, że USA nigdy nie będą popierać tymczasowych władz polski, które byłyby wrogie jego interesom. Straszne słowa! Dlatego dla nich nie było ratunku. Oni ginęli za wartości, które zostały w nich zaszczepione w świętych naszych rodzinach. Tam to było przekazywane – jak żyć, jak kochać Boga, jak kochać Ojczyznę, jak kochać drugiego człowieka. Padło tutaj straszne słowo – turanizm. On się tym charakteryzuje moi drodzy, że tam nie ma litości – żadnej! Jeżeli tyś ich obraził słowem, on nie tylko będzie ciebie męczył, ale na twoich oczach będzie męczył twoich najbliższych. Potem spali ci wioskę, abyś ty jak najwięcej cierpiał. Moi drodzy, przedwczoraj była 82 rocznica rzezi Huty Pieniackiej. Moi drodzy ponad 1000 osób wymordowanych. I też My szukamy tych grobów, tych miejsc pomordowanych ludzi, żeby ich godnie pochować. Jakie mamy ogromne kłopoty, jakie są kłody rzucane pod nogi...I ze strony władz świeckich i duchownych. Jestem człowiekiem, który na tej linii frontu widzi co się dzieje. Dlatego patrzę z wielką radością na to, że Oni mogą być pochowani w ziemi świętej. Bo Oni mieli serce tam, gdzie bije Polska. Jak to jest w naszej powieści, gdzie jest Polska – tu jest, w naszym sercu. I moje serce nie bije po niemiecku, ukraińsku, ani po sowiecku. Ono chce bić po polsku. I dlatego myślę, że wszyscy tutaj obecni podobnie czujemy. I chwała tym młodym, Piotrowi i tej całej młodzieży, która się zainteresowała tak bardzo mocno, żeby ta prawda nie została zakopana i przysypana niepamięcią, bo naprawdę wtedy kamienie będą wołać o to, aby ta prawda była i żyła w nas pielęgnowana. Dlatego moi drodzy módlmy się o to gorąco, żeby to co piękne, to co Polskę stanowi, jak Jan Paweł Święty mówił, a gdzież tych grobów nie ma.
Pochylamy się dzisiaj nad nimi i pochylmy się również nad tymi, którzy tych grobów nie mają. I Żołnierze Niezłomni, i ponad 200.000 naszych wymordowanych na naszych kresach. W Domostawie moi drodzy stoi ten pomnik, który razi ponoć swoim wyglądem, swoją wymową. Razi tych naszych braci zza wschodu. Niech powiedzą przepraszam! Niech powiedzą, myśmy to robili!
Tak samo i tutaj, czego to wszystko wraca. Wnukowie i dzieci tych co mordowali, tych Żołnierzy Niezłomnych, są teraz u władzy i mówią jestem marszałkiem sejmu. Dlaczego mi ma mówić mój premier, że mam zakuty łeb. Mogę mieć zakuty łeb, ale mam serce polskie! I wy też macie serca polskie! Niech to serce polskie bije po polsku i wtedy będzie wszystko zgodne z tym czego Bóg od Nas oczekuje, bo jeżeli będziemy się rozmywać i tak udawać, że jest pięknie, że jest ładnie, że piękna pogoda… To nie czasy robiły taką rzeczywistość, że Oni ginęli. Konkretni ludzie!, konkretne osoby! Niech te konkretne osoby, ludzie, przyjdą i powiedzą moja wina. Dla nas nie ma moi drodzy ograniczenia. My mamy przebaczenie w sobie, mamy...ale niech padnie to słowo – przepraszam. Niech padnie to wynagrodzenie. I wtedy będzie dobrze. Pan Bóg wszystko przebacza, bo powiedział, że choćby wasze grzechy były jak szkarłat, jak śnieg wybieleją. Czyli można się nawrócić. Popatrzmy na Golgotę, na ostatnie chwile Pana Jezusa. On szanował wolność tych ludzi wiszących obok Niego. Ten skruszony łotr powiedział, Panie wspomnij na mnie, kiedy będziesz w swoim królestwie. Popatrzcie, nie było żadnej bariery dla Chrystusa, który powiedział za prawdę ty dziś będziesz w raju. Do tamtego się nie odezwał, bo czekał na jego akt dobrej woli. Chcę się nawrócić – nie było tego. Dlatego moi drodzy módlmy się gorąco, żeby to natchnienie tego powrotu do Boga, na właściwą drogę było w sercach wielu tych, którzy czynią zło. Ja też chcę odpowiadać za swoje grzechy, nie za cudze. Chcę odpowiadać, jestem człowiekiem i grzeszę, ale nie mogę odpowiadać za grzechy innych, którzy nie chcą przeprosić i nie chcą uznać swojej winy. Nie mają w sobie tej postawy syna marnotrawnego. Pójdę, stanę i powiem - Ojcze zgrzeszyłem względem Boga i względem Ciebie, dlatego nie jestem godzien nazywać się Twoim synem. Wiem jaka była radość Ojca kiedy on wrócił. Moi drodzy mamy tu między sobą też Janusza Niemca ( syn Antoniego Żubryda ). W październiku będzie 80 rocznica śmierci Jego rodziców – Ojca i matkę, która była w 8 miesiącu ciąży. Zostali zamordowani przez pana Vaulina. Moi drodzy, posłuchajmy co ta współczesna rzeczywistość mówi. Ten, który zamordował wysłał taki list do Pana Janusza:
„Słowa te pisze ktoś, kto przed pół wiekiem odebrał życie pańskim rodzicom. Nie czuję pokuty. Jest to moje największe bojowe przeżycie zakończone zwycięstwem. Mogę cynicznie mówić na przykład, że lubię zabijać ludzi, ale to lubienie ulega przedawnieniu. Czy w związku ze śmiercią rodziców otrzymał pan od państwa odszkodowanie? Jeżeli tak, to powinien pan mi być wdzięczny i mi gorąco podziękować.”
Postawa współczesnych. Ten człowiek już nie żyje, ale są inni którzy mówią Bury bandyta, Wacław bandyta, tamten bandyta, Brygada Świętokrzyska bandyci. Gdzie my żyjemy moi drodzy! To też mówię do posłów, do wszystkich radnych-bezradnych. Czemu my pielęgnujemy i hołubimy tych ludzi, którzy tak mówią. Dzięki temu, że my im klaszczemy oni to robią. Dlatego trzeba umieć w sercu i rozumie wybierać co dobre a co złe. Nie ma idealnych ludzi, ale wybierajmy zawsze tych, którzy są bliżsi prawdy, miłości Boga i wartości jakie wyrosły na tej polskiej ziemi, o której mówił Jan Paweł Święty, że ma prawo do miłości szczególnej, bo wiele wycierpiała i wciąż na nowo cierpi. Ta nasza polska ziemia, ta nasza ziemia owładnięta teraz jakąś dziwną niepamięcią historii, przeinaczaniem historii. (…)”
Na koniec została odmówiona modlitwa Narodowych Sił Zbrojnych, a po niej został wygłoszony wiersz Pani Kazimiery Ziemiańskiej.
Modlitwa Narodowych Sił Zbrojnych
„Panie Boże Wszechmogący,
daj nam siłę i moc wytrwania
w walce o Polskę,
której poświęcamy nasze życie.
Niech z krwi niewinnie przelanej braci naszych,
pomordowanych w lochach gestapo i czeki,
niech z łez naszych matek i sióstr,
wyrzuconych z odwiecznych swych siedzib,
niech z mogił żołnierzy naszych,
poległych na polach całego świata,
powstanie Wielka Polska.
O Mario, Królowo Korony Polskiej,
błogosław naszej pracy i naszemu orężowi.
O spraw miłościwa Pani,
patronko naszych rycerzy,
by wkrótce u stóp Jasnej Góry i Ostrej Bramy
zatrzepotały polskie sztandary z Orłem Białym
i Twym wizerunkiem. Amen.”
Cześć i chwała Bohaterom!
Tekst: Sebastian Śmietana
Zdjęcia: Magdalena Zarzycka-Redwan, Krystyna Zięba, Krzysztof Mikrut, Sebastian Śmietana, portal krosno112.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze