Do poważnego wypadku doszło na Starorobociańskim Wierchu w Tatrach Zachodnich. Turysta spadł po północnej stronie szczytu i odniósł liczne obrażenia. Z powodu niskiej podstawy chmur ratownicy TOPR musieli dotrzeć do niego w trudnych warunkach terenowych.
>
W sobotę, 8 sierpnia, około godziny 16:17 ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego otrzymali informację o wypadku w rejonie Starorobociańskiego Wierchu. Według relacji świadków turysta spadł z okolic szczytu na północne zbocza.
Do akcji natychmiast skierowano śmigłowiec TOPR. Warunki pogodowe nie pozwoliły jednak na bezpośrednie dotarcie maszyny w miejsce zdarzenia. Niska podstawa chmur zmusiła ratowników do zmiany sposobu prowadzenia działań. Członkowie załogi zostali wysadzeni na Starorobociańskiej Przełęczy oraz Gaborowej Przełęczy, skąd rozpoczęto poszukiwania.
Ostatecznie o godzinie 16:58 ratownicy odnaleźli poszkodowanego na północnych stokach Starorobociańskiego Wierchu. Mężczyzna miał liczne obrażenia. W rejon wypadku dotarli kolejni ratownicy, którzy przynieśli między innymi wyposażenie medyczne, nosze, materac próżniowy oraz sprzęt linowy potrzebny do bezpiecznego prowadzenia akcji.
Po udzieleniu pierwszej pomocy około godziny 18:30 rozpoczęto transport rannego. Był to jeden z trudniejszych etapów działań. Stromy, trawiasty teren oraz krucha skała znacznie utrudniały poruszanie się.
Zespół TOPR stopniowo przemieszczał się wraz z poszkodowanym w kierunku Gaborowej Przełęczy. Dopiero w jej rejonie możliwe było ponowne wykorzystanie śmigłowca. Ranny został podjęty wraz z ratownikami i przetransportowany do Zakopanego.
O godzinie 19:50 poszkodowany trafił do szpitala.
Jak wynika z informacji przekazanych przez TOPR, turysta pokonał w trakcie upadku około 150 metrów po trawiasto skalistym zboczu. Doznał poważnych obrażeń głowy, klatki piersiowej oraz kręgosłupa. Mimo rozmiaru wypadku udało się uniknąć najtragiczniejszego scenariusza.
W działaniach uczestniczyło dziesięciu ratowników TOPR oraz załoga śmigłowca.
Fot. TOPR M. Jaros
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze