Od ewakuacji turystów, którzy utknęli na szlakach, po transporty osób z urazami i akcje z użyciem śmigłowca. Ratownicy TOPR w dniach od 8 do 16 czerwca wielokrotnie ruszali na pomoc osobom potrzebującym wsparcia w górach.
Minione dni były dla ratowników Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego bardzo pracowite. Wiele interwencji dotyczyło turystów, którzy zlekceważyli trudne warunki panujące w wyższych partiach Tatr. Nadal zalegające płaty śniegu sprawiały problemy szczególnie w rejonie Rysów oraz Zawratu.
Już 8 czerwca konieczna była akcja ratunkowa pod Rysami. Dwie turystki z Czech, schodząc od strony słowackiej, zeszły ze szlaku i utknęły na skalnej półce w rejonie Buli pod Rysami. Do ich ewakuacji wykorzystano śmigłowiec oraz wciągarkę. Tego samego dnia ratownicy pomogli także turyście z bólem w klatce piersiowej w Głazistym Żlebie nad Doliną Małej Łąki.
Kolejnego dnia śmigłowiec ponownie poleciał pod Rysy. Turysta nie był w stanie bezpiecznie zejść przez zalegający śnieg i został przetransportowany do Zakopanego.
W następnych dniach nie brakowało również zdarzeń związanych z urazami kończyn. Poszkodowani byli transportowani między innymi z Doliny Kościeliskiej, Hali Gąsienicowej, Rusinowej Polany, Doliny Roztoki czy okolic Morskiego Oka. W wielu przypadkach wykorzystywano samochody terenowe oraz pojazdy sześciokołowe.
11 czerwca ratownicy ruszyli na pomoc turyście, który utknął na odcinku szlaku prowadzącego na Zawrat. Deszcz, niska temperatura i trudny teren sprawiły, że mężczyzna nie był w stanie kontynuować marszu. Po dotarciu na miejsce ratownicy sprowadzili go bezpiecznie do schroniska na Hali Gąsienicowej.
Jedna z najpoważniejszych akcji miała miejsce 12 czerwca poza Tatrami. W rejonie Przehyby w Beskidzie Sądeckim drzewo przygniotło pilarza podczas prac leśnych. Załoga śmigłowca TOPR wsparła działania ratowników GOPR. Poszkodowany w ciężkim stanie został przewieziony do szpitala w Nowym Targu.
W kolejnych dniach ratownicy kilkukrotnie pomagali osobom, które zatrzymały się na szlakach prowadzących na Zawrat. Powodem był śnieg zalegający na stromych odcinkach wyposażonych w łańcuchy. W jednym przypadku turystkę ewakuowano bezpośrednio śmigłowcem, w innym ratownik wyprowadził dwie osoby na przełęcz przy użyciu liny asekuracyjnej.
Niebezpieczne zdarzenie miało miejsce także 14 czerwca u wylotu Żlebu Kulczyńskiego. Turysta zsunął się około 100 metrów po śniegu i doznał obrażeń kończyn. Ratownicy udzielili mu pomocy i przetransportowali go śmigłowcem do Zakopanego. Dwaj pozostali uczestnicy wycieczki zostali bezpiecznie sprowadzeni w niższe partie gór.
16 czerwca ratownicy przez cały dzień wyjeżdżali do zgłoszeń związanych z kontuzjami, zasłabnięciami oraz wyczerpaniem. Wieczorem śmigłowiec został zadysponowany do turysty, który nagle zasłabł w Dolinie Małej Łąki. Po udzieleniu pomocy mężczyzna trafił do zakopiańskiego szpitala.
TOPR przypomina, że mimo zbliżającego się lata w najwyższych partiach Tatr wciąż można natknąć się na śnieg. Ratownicy apelują o rozsądne planowanie wycieczek, sprawdzanie aktualnych warunków i dostosowanie tras do własnych umiejętności. To właśnie zalegające płaty śniegu były przyczyną wielu interwencji w ostatnich dniach.
TOPR M. Firczyk, M. Jaros, Ł. Stempek
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze