Lid: Szybka reakcja zakopiańskich policjantów doprowadziła do zatrzymania mężczyzny podejrzanego o kradzież paliwa. Jak ustalili śledczy, 42-latek z powiatu nowotarskiego może mieć na koncie znacznie więcej podobnych czynów popełnionych w ostatnich tygodniach na Podhalu.
Do zdarzenia doszło w niedzielny poranek, 31 maja, na jednej ze stacji paliw w Zakopanem. Według ustaleń policji mężczyzna przyjechał skuterem bez tablic rejestracyjnych, mając przy sobie kanister. Po zatankowaniu paliwa odjechał, nie płacąc za zakupiony towar. Dodatkowo przez cały czas miał na głowie kask, co miało utrudnić jego rozpoznanie.
Informacja o kradzieży błyskawicznie trafiła do patroli pełniących służbę w okolicy. Kilka minut później funkcjonariusze zakopiańskiego Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego zauważyli w Kościelisku, przy ulicy Nędzy Kubińca, skuterzystę odpowiadającego przekazanemu wcześniej rysopisowi. Gdy kierujący dostrzegł radiowóz, próbował zmienić trasę i skręcił w boczną drogę. Ucieczka nie trwała jednak długo. Policjanci szybko zatrzymali 42-letniego mieszkańca powiatu nowotarskiego i przewieźli go do policyjnej celi. Skuter został zabezpieczony jako dowód w sprawie.
Na tym sprawa się nie zakończyła. Kryminalni z Zakopanego ustalili, że zatrzymany może odpowiadać za kilkanaście kradzieży paliwa dokonanych na stacjach w powiatach tatrzańskim i nowotarskim. Łączna wartość skradzionej benzyny oraz oleju napędowego została oszacowana na blisko 2 tysiące złotych.
Śledczy ustalili również, że podobnych czynów mężczyzna miał dopuścić się na przełomie kwietnia i maja. Policja sprawdza teraz kolejne przypadki kradzieży paliwa, dlatego niewykluczone, że lista zarzutów wobec 42-latka jeszcze się wydłuży.
Za kradzież szczególnie zuchwałą grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze