Mieszkanka powiatu nowotarskiego padła ofiarą oszusta, który podszywał się pod pracownika banku i przekonał ją, że jej pieniądze są zagrożone, co skłoniło ją do wypłacenia 10 000 złotych z banku i wpłacenia gotówki przez bankomat przy użyciu kodów Blik przekazanych przez oszusta.
W poniedziałkowe południe, mieszkanka powiatu nowotarskiego odebrała telefon od mężczyzny, który przedstawił się jako pracownik banku i dopytywał kobietę, czy wnioskowała o pożyczkę w kwocie 50 000 złotych i czy chce ją autoryzować. Wystraszona właścicielka konta zaprzeczyła, aby starała się o kredyt. Wtedy oszust przekonał ją, że dane osobowe kobiety „wyciekły” z banku i pieniądze na jej koncie są zagrożone. Dodatkowo twierdził, że w sprawę z pewnością zamieszani są pracownicy banku. Dla uwiarygodnienia, po chwili do kobiety zadzwonił inny mężczyzna, który podał się za policjanta z Warszawy i potwierdził, że prowadzi w jej sprawie śledztwo - mówi podkom. Dorota Garbacz rzecznik nowotarskiej policji.
- Mieszkanka powiatu nowotarskiego bojąc się, że straci pieniądze, poszła więc do banku i zgodnie ze wskazówkami rozmówcy wypłaciła pieniądze z konta bankowego i w bankomacie za pomocą podanych przez oszusta kodów Blik wpłaciła łącznie 10 000 złotych. Po pewnym czasie oszust ponownie zadzwonił i zażądał kolejnej wpłaty 3 000 złotych. Kobieta jednak odmówiła i zgodnie ze wskazówkami otrzymanymi od mężczyzny w wiadomości SMS pojechała do banku w innym mieście porozmawiać z pracownikiem placówki wskazanym przez oszusta. Na miejscu okazało się, że wskazana osoba tam nie pracuje, a kobieta została oszukana i metodą „na pracownika banku” straciła łącznie 10 000 złotych. Wtedy też o całym zdarzeniu poinformowała nowotarską Policj - kończy relacje rzecznik.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ja też tak straciłem 20000 tys
Ja też tak straciłem 20000 tys