Reklama

121 interwencji w Tatrach. Wiele akcji z udziałem śmigłowca TOPR

Mimo końca wakacji Tatry wciąż są pełne turystów. Od 28 sierpnia do 10 września ratownicy TOPR interweniowali przy 121 osobach. Wśród przyczyn były między innymi urazy, zasłabnięcia, odwodnienie i wyczerpanie, ale nie zabrakło też poważniejszych wypadków oraz nocnych wypraw ratunkowych.

Końcówka sierpnia i początek września okazały się dla ratowników bardzo pracowite. Praktycznie każdego dnia docierały kolejne zgłoszenia, a część interwencji wymagała użycia śmigłowca. Zdarzały się także sytuacje, w których turyści ruszali w góry bez odpowiedniego przygotowania.

28 sierpnia

Już o godz. 7:40 TOPR otrzymał pierwsze zgłoszenie. Ostatnie działania zakończyły się dopiero przed godz. 23. W ciągu dnia pomocy potrzebowało 14 osób.

Śmigłowiec wykorzystywano między innymi przy urazach kończyn oraz przypadkach silnego wyczerpania, którym towarzyszyły wymioty czy biegunka. Z grani Mięguszowieckich Szczytów ewakuowano również taternika z podejrzeniem hipoglikemii.

Reklama

29 sierpnia

Tym razem większość interwencji przypadła na niżej położone partie gór. Ze schroniska nad Morskim Okiem zwieziono turystę, który skarżył się na silny ból kręgosłupa.

Po godz. 11 ratownicy pomagali osobie z napadem drgawek w Dolinie Małej Łąki. Niedługo później interwencja była potrzebna w Dolinie Strążyskiej, gdzie kobieta została ukąszona przez owada. Po udzieleniu pierwszej pomocy oboje poszkodowanych przewieziono samochodami do szpitala w Zakopanem.

30 sierpnia

W Dolinie Kondratowej doszło do wypadku turystki, która po potknięciu doznała obrażeń głowy, ręki i nogi. Poszkodowaną przetransportowano do szpitala.

Reklama

Ratownicy interweniowali także w Dolinie Pięciu Stawów Polskich, Dolinie Rybiego Potoku oraz Dolinie Jaworzynki.

31 sierpnia

Tego dnia pojawił się problem, który w górach regularnie kończy się koniecznością wezwania pomocy, czyli zagubienie połączone z niewystarczającym przygotowaniem do trasy. Pomocy potrzebował turysta planujący przejście znad Czarnego Stawu Gąsienicowego na przełęcz Karb. Z podobnego powodu ewakuowano turystkę z przełęczy Mylnej.

Po godz. 14 śmigłowiec poleciał do górnej części Doliny Koziej. Kobieta, która po potknięciu doznała urazu stawu skokowego, została zabrana do szpitala. Kolejne osoby z podobnymi urazami wymagały pomocy na szlaku prowadzącym do Morskiego Oka.

Reklama

1 września

Pierwszy dzień września przyniósł ratownikom nieco spokojniejszy dyżur. Odnotowano dwa wypadki.

Około południa ze Zmarzłej Przełęczy śmigłowcem przetransportowano do szpitala turystę z urazem kolana. Po godz. 17 pomocy potrzebowała kobieta przebywająca w schronisku nad Morskim Okiem, która doznała urazu stawu skokowego.

2 września

Interwencje prowadzono między innymi w rejonie Murowańca oraz schroniska Ornak w Dolinie Kościeliskiej.

Po godz. 15 doszło do poważniejszego zdarzenia w rejonie przełęczy Karb. Mężczyzna spadł z wysokości i doznał urazów głowy oraz kończyn. Po udzieleniu pierwszej pomocy został zabrany śmigłowcem do szpitala w Zakopanem. Maszyna poleciała również do Doliny Pięciu Stawów Polskich po turystkę ze złamaną nogą.

Reklama

Wieczorem rozpoczęła się natomiast nocna akcja na Grzędzie Rysów. Około godz. 20 dwaj turyści poinformowali TOPR, że po zapadnięciu ciemności nie są w stanie bezpiecznie zejść. Jeden z nich miał dodatkowo ból kolana, a obaj nie posiadali czołówek.

Z Zakopanego wyruszyło 11 ratowników. Mężczyzn udało się zlokalizować przy pomocy dronów na wysokości około 2320 metrów. Ratownicy przekazali im pakiety grzewcze, koce termiczne oraz gorącą herbatę. Po dotarciu do poszkodowanych i zaopatrzeniu kolana okazało się, że mogą oni zejść o własnych siłach, w asyście ratowników. Wyprawa zakończyła się dopiero o godz. 5:30 rano.

Reklama

3 września

Po godz. 13 na Czerwonej Przełęczy pomocy potrzebowała turystka z urazem stawu skokowego. Konieczne było zniesienie jej na noszach i dalszy transport do szpitala. W działaniach uczestniczyło 11 ratowników.

Po godz. 16 zgłosili się kolejni turyści. Cztery osoby zgubiły szlak prowadzący z Morskiego Oka przez Świstówkę Roztocką do Doliny Pięciu Stawów Polskich. Po ustaleniu ich położenia ratownicy odnaleźli grupę w dolnej części Głębokiego Żlebu i sprowadzili ją do schroniska.

Pomocy udzielano również turyście z problemami kardiologicznymi na Hali Kondratowej oraz osobom z urazami na Hali Gąsienicowej i szlaku na Nosal.

Reklama

4 września

W ciągu dnia ratownicy pomagali dziewięciu osobom. W Dolinie Strążyskiej interweniowano przy dwojgu turystach z urazami głowy.

Ze szlaku w rejonie przełęczy pod Kopą Kondracką śmigłowcem zabrano turystkę, która kilkukrotnie traciła przytomność. Z kolei w okolicach Iwaniackiej Przełęczy kobieta dostała ataku drgawek. Po udzieleniu pomocy została przetransportowana śmigłowcem do szpitala.

Kilka zgłoszeń pochodziło również z drogi do Morskiego Oka. W jednym z poważniejszych przypadków chodziło o mężczyznę z podejrzeniem udaru. Po interwencji ratowników został przekazany załodze karetki w rejonie Brzezin.

Reklama

5 września

Tego dnia pomoc otrzymało 13 osób. Ratownicy działali między innymi na Hali Gąsienicowej oraz w rejonie Morskiego Oka.

Po godz. 13 śmigłowiec poleciał na Kościelec. Tuż pod szczytem turysta spadł z wysokości, doznając urazów głowy i nogi. Po zaopatrzeniu został zabrany do szpitala.

O godz. 15:30 pomoc wezwała turystka znajdująca się na przełęczy Mułowej. Po potknięciu doznała urazu stawu skokowego. Również w tym przypadku najszybszym rozwiązaniem okazał się transport śmigłowcem.

Wieczorem ratownicy zajęli się sześcioma osobami z niepełnosprawnościami, które po dotarciu do Morskiego Oka były zbyt przeciążone, aby samodzielnie wrócić na Palenicę Białczańską. Zostały zwiezione przez TOPR.

Reklama

6 września

Niedziela należała do najbardziej intensywnych dni w całym zestawieniu. Pomocy potrzebowało 13 osób, a aż dziewięć z nich wymagało transportu śmigłowcem.

Interwencje prowadzono między innymi na Siwej Przełęczy, Kopie Kondrackiej, przy Progu Czarnego Stawu pod Rysami, na Giewoncie oraz Zadnim Kościelcu.

Doszło też do dwóch wypadków taternickich. Jeden z nich miał miejsce na drodze WHP 100, gdzie wspinający się mężczyzna doznał urazu stawu skokowego. Poszkodowanego wraz z partnerem ewakuowano śmigłowcem.

Reklama

Drugi wypadek wydarzył się na Mnichu, na drodze Międzymiastowej. Taternik spadł podczas prowadzenia ostatniego wyciągu i uszkodził staw skokowy. Mimo kontuzji wraz z partnerem ukończył wspinaczkę i dotarł do schroniska nad Morskim Okiem, gdzie został na noc. Następnego dnia został przewieziony samochodem TOPR do szpitala w Zakopanem.

Ostatnie działania 6 września zakończyły się po godz. 21. Ratownicy przetransportowali wtedy wyczerpaną turystkę z Hali Kondratowej.

7 września

Wśród zgłoszeń tego dnia często powtarzały się problemy związane z odwodnieniem, osłabieniem i przemęczeniem. Pomocy udzielano między innymi na Hali Gąsienicowej i w Dolinie Rybiego Potoku.

Reklama

Przed godz. 21 z Boczania zwieziono dwoje turystów, którzy byli tak osłabieni, że nie mogli samodzielnie zejść do Zakopanego.

Po północy pomoc otrzymała kolejna grupa. Trzech wyczerpanych i niewłaściwie wyposażonych turystów czekało na ratowników na Przysłupie Miętusim.

8 września

Ratownicy interweniowali wobec 12 osób. Tym razem dominowały dolegliwości wynikające z długiego wysiłku. Turyści skarżyli się między innymi na odwodnienie, wyczerpanie, wymioty oraz urazy.

Przed godz. 14 śmigłowiec poleciał w rejon Suchego Wierchu Kondrackiego. Kobieta z powodu odwodnienia i wyczerpania nie była w stanie kontynuować marszu. Niespełna godzinę później, niemal w tym samym rejonie, pomocy potrzebował mężczyzna z bólem w klatce piersiowej. Został przetransportowany śmigłowcem do szpitala.

Kolejne loty odbyły się między innymi do Doliny Jaworzynki, gdzie turystka dostała ataku drgawek, pod Siklawę, gdzie pomocy wymagała osoba wyczerpana, oraz w okolice Kamienia na szlaku z Doliny Kondratowej na przełęcz pod Kopą Kondracką.

Po zamknięciu kolejki śmigłowiec ewakuował jeszcze wyczerpaną osobę z Kasprowego Wierchu. Ostatnie działania zakończyły się już po północy.

9 września

Przed godz. 9 z trasy z Brzezin na Halę Gąsienicową zwieziono turystę z urazem nogi.

Po godz. 14 ratownicy polecieli do Kotlinki Świnickiej, gdzie pomocy potrzebowała kobieta z kontuzją stawu skokowego. Po zaopatrzeniu została zabrana do szpitala w Zakopanem.

Kolejne poważne zgłoszenie dotarło około godz. 17 z Rysów. W dolnej części Grzędy turystka poślizgnęła się i doznała bolesnego urazu, zahaczając o wystający element mocowania łańcuchów. Obrażenia były na tyle poważne, że zdecydowano o bezpośrednim transporcie śmigłowcem do szpitala w Nowym Targu.

Wieczorem, przed godz. 22, do ratownika dyżurnego w schronisku w Dolinie Pięciu Stawów Polskich zgłosił się mężczyzna z urazem stawu skokowego. Po zaopatrzeniu ustalono, że zostanie przetransportowany następnego dnia.

10 września

Rano poszkodowany turysta z Doliny Pięciu Stawów Polskich został zwieziony quadem z dolnej stacji kolejki towarowej do Palenicy Białczańskiej.

O godz. 7:45 TOPR otrzymał natomiast zgłoszenie od kobiety schodzącej z Kasprowego Wierchu w kierunku przełęczy Nad Zakosy. Turystka doznała urazu nogi i nie była już w stanie kontynuować zejścia.

Na miejsce ruszył ratownik dyżurujący na Kasprowym Wierchu. Z Zakopanego dowieziono dodatkowo grupę ratowników wraz z noszami. Po udzieleniu pomocy kobietę przeniesiono na Kasprowy Wierch, a następnie kolejką linową przetransportowano do Kuźnic, gdzie przekazano ją załodze pogotowia.

Kolejne interwencje tego dnia miały miejsce na Hali Kondratowej oraz w Dolinie Kościeliskiej.

Zestawienie TOPR pokazuje, że nawet po zakończeniu wakacji w Tatrach wciąż nie brakuje turystów, a wraz z dużym ruchem utrzymuje się także liczba akcji ratunkowych. W wielu przypadkach powodem problemów były zwykłe potknięcia czy urazy, ale część interwencji wynikała też z przemęczenia, braku odpowiedniego wyposażenia albo niedostosowania trasy do własnych możliwości.

Fot. M. Firczyk, K. Gołąb, A. Stopka Gadeja, T. Kamiński, Ł. Migiel / TOPR

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: TOPR
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo goral24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości