Mocny występ zawodnika z Nowego Targu na dużym turnieju w Żyrardowie. Kacper Guros zakończył finał przed czasem i dorzucił kolejne zwycięstwo do swojego rekordu.
W ostatnią sobotę w Żyrardowie nie brakowało sportowych emocji. W hali odbywała się kolejna edycja turnieju High Kick, gdzie rywalizowano w kilku formułach, od K1 po MMA i klasyczny boks. Wśród uczestników pojawił się także reprezentant nowotarskiego NKSW TEAM, Kacper Guros. I trzeba przyznać, że jego występ trudno było przeoczyć.
Zawody przyciągnęły ogromną liczbę uczestników, niemal tysiąc osób z różnych części kraju. W tej stawce Guros ważący około 130 kilogramów, od razu został przypisany do finału kategorii dla bardziej doświadczonych zawodników w formule K1. Taki układ oznaczał jedno, od razu walka o złoto.
W decydującym starciu zmierzył się z Patrykiem Jurowskim z Giżycka, również zawodnikiem o solidnych warunkach fizycznych. Początek pojedynku był dość wyrównany, ale z każdą minutą było widać, kto zaczyna przejmować inicjatywę. Guros dobrze kontrolował dystans, nie spieszył się, a jednocześnie systematycznie budował przewagę.
Przełom przyszedł w trzeciej rundzie. Mocne uderzenie zakończyło walkę przed czasem i sędziowie nie musieli już niczego rozstrzygać. Nokaut był zdecydowany, a reakcja publiczności mówiła wszystko.
Co ciekawe, start Kacpra w tym turnieju nie był planowany od początku. Wskoczył do karty walk w miejsce klubowego kolegi, Tomasza Gustaba, który musiał wycofać się z powodów formalnych. Już za kilkanaście dni czeka go bowiem pojedynek półzawodowy dla federacji OWW, a kontrakt nie pozwalał na dodatkowe występy.
Tym bardziej ten wynik może cieszyć sztab z Nowego Targu. Guros ma obecnie cztery wygrane i żadnej porażki, a jego rozwój naprawdę rzuca się w oczy. Jeśli utrzyma to tempo, może szybko zamieszać w krajowej wadze ciężkiej.
W klubie nie ma jednak czasu na dłuższe świętowanie. Przed zawodnikami kolejne starty, między innymi w lidze K1, mistrzostwach Polski w formule low kick czy Pucharze Polski. W planach są także zawody akademickie, więc kalendarz robi się naprawdę napięty.
Na koniec przedstawiciele NKSW TEAM podkreślają, że takie wyniki nie biorą się znikąd. To efekt pracy, ale też wsparcia ze strony lokalnych partnerów i instytucji z Nowego Targu. Jak mówią w klubie, bez tego trudno byłoby budować formę na takim poziomie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze