Polski zawodnik zdobywa kolejny medal podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d`Amezzo. Po znakomitym występie Kacpra Tomasiaka w skokach narciarskich, tym razem możemy cieszyć się ze srebra wywalczonego na torze łyżwiarskim. W biegu na 10 000 metrów drugie miejsce zajął 23-letni Władimir Semirunnij.
Rywalizacja na najdłuższym dystansie w łyżwiarstwie szybkim była niezwykle wymagająca i stała na bardzo wysokim poziomie. Bezkonkurencyjny okazał się 19-letni Czech Metoděj Jílek, który pewnie sięgnął po złoty medal olimpijski. "Władek" stoczył jednak znakomity bój i ostatecznie stanął na drugim stopniu podium, zapisując się w historii polskiego sportu.
Dla młodego zawodnika to szczególny moment także z powodów osobistych. Urodzony w Rosji panczenista odciął się od reżimu Władimira Putina i opuścił kraj, szukając możliwości dalszego rozwoju sportowego poza jego granicami. Miał możliwość trenowania w kilku państwach, lecz ostatecznie zdecydował się związać swoją przyszłość z Polską.
W sierpniu 2025 roku prezydent RP Karol Nawrocki nadał mu polskie obywatelstwo. Semirunnij szybko udowodnił, że wybór ten nie był przypadkowy – srebrny medal olimpijski to najlepsza odpowiedź na zaufanie, jakim został obdarzony.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze