Akcja charytatywna prowadzona przez Łatwoganga przynosi kolejne niezwykłe rezultaty. Najpierw udało się zebrać pełne 12 milionów złotych potrzebnych na leczenie Maksia Tockiego, a następnie zakończona została także zbiórka 3,5 miliona złotych dla Adasia Orlika. Teraz influencer rozpoczął kolejną walkę o życie dziecka chorego na dystrofię mięśniową Duchenne’a.
Łatwogang, czyli Piotr Hancke, wciąż jest w trasie rowerowej z Poronina do Gdańska. Do mety pozostało mu już kilkadziesiąt kilometrów, jednak mimo ogromnego zmęczenia kontynuuje akcję pomocy dla kolejnego chłopca.
Tym razem środki zbierane są dla 2-letniego Wojtusia Martysza, który również cierpi na dystrofię mięśniową Duchenne’a (DMD). Chłopiec potrzebuje 15,4 miliona złotych na terapię genową w Stanach Zjednoczonych, która może zatrzymać rozwój choroby.
Rodzina Wojtusia przez siedem miesięcy zdołała zebrać około 65 tysięcy złotych. Choroba każdego dnia odbiera chłopcu sprawność i prowadzi do stopniowego zaniku mięśni.
Dystrofia mięśniowa Duchenne’a jest śmiertelną chorobą genetyczną. Początkowo prowadzi do utraty sprawności ruchowej, później konieczne staje się korzystanie z wózka inwalidzkiego i respiratora. Terapia genowa daje szansę na zatrzymanie rozwoju choroby, jednak jej koszt liczony jest w milionach złotych.
Łatwogang podkreśla, że po sukcesie zbiórek dla Maksia Tockiego i Adasia Orlika chce wykorzystać ogromne zainteresowanie internautów, by pomóc kolejnemu dziecku walczącemu z DMD.
Akcja od kilku dni śledzona jest przez tysiące osób w całej Polsce. Internauci obserwują trasę przejazdu influencera, oglądają transmisje na żywo i wpłacają kolejne środki na leczenie chłopców.
Przejazd można śledzić na żywo:
www.youtube.com/watch?v=OZVKd2wQMS8
Link do zbiórki dla Wojtusia: Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Obserwuj nas na
Google News
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze