W piątkowy wieczór, 20 lutego, ulicami Zakopanego rozegrał się krótki, ale niebezpieczny pościg. Tuż po godzinie 20.00 policjanci zakopiańskiej drogówki próbowali zatrzymać do kontroli kierowcę audi na ul. Bronisława Czecha. Mężczyzna zignorował jednak sygnały świetlne i dźwiękowe i rozpoczął ucieczkę.
Jak relacjonują funkcjonariusze, kierowca nie reagował na wezwania do zatrzymania pojazdu, stwarzając realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego. Policjanci podjęli pościg, chcąc jak najszybciej wyeliminować z ruchu nieodpowiedzialnego kierowcę.
Pościg nie trwał długo. Uciekający zjechał na pobocze w rejonie ul. Chałubińskiego, po czym porzucił samochód i próbował kontynuować ucieczkę pieszo, ukrywając się pomiędzy zabudowaniami. Funkcjonariusze szybko go dogonili i zatrzymali.
Powód ucieczki okazał się jednoznaczny. 40-letni mieszkaniec powiatu tatrzańskiego miał w organizmie blisko 1,2 promila alkoholu. Dodatkowo nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami. Mężczyzna został zatrzymany i odpowie za swoje czyny przed sądem.
Policja przypomina, że za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. Jeszcze surowsze konsekwencje przewidziane są za ucieczkę przed policją - przestępstwo to zagrożone jest karą od 3 miesięcy do 5 lat więzienia oraz nawet 15-letnim zakazem prowadzenia pojazdów mechanicznych.
Sprawa jest w toku.
fot. Policja Zakopane
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze