Niebezpieczne sceny rozegrały się w Białym Dunajcu. Poszukiwany 34-latek, zamiast zatrzymać się do kontroli, ruszył samochodem wprost na policjanta i rozpoczął ucieczkę. Po krótkim, ale dynamicznym pościgu został zatrzymany. Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu.
Do zdarzenia doszło wieczorem 7 kwietnia w Białym Dunajcu. Tatrzańscy policjanci próbowali zatrzymać mężczyznę, którego wcześniej namierzyli kryminalni. Z ustaleń wynikało, że poszukiwany porusza się osobowym volkswagenem.
Gdy policjant stanął na pasie ruchu i dawał sygnały do zatrzymania auta, kierowca, zamiast zahamować, przyspieszył i skierował samochód prosto w jego stronę. Funkcjonariusz w ostatniej chwili odskoczył, unikając potrącenia.
34-latek nie zatrzymał się i rozpoczął ucieczkę. W trakcie pościgu łamał kolejne przepisy ruchu drogowego, próbując zgubić jadący za nim radiowóz. Ostatecznie wszystko zakończyło się kolizją. Samochód uciekającego zderzył się z policyjnym pojazdem, po czym kierujący stracił panowanie nad autem. Volkswagen uderzył jeszcze w inny samochód, wypadł z drogi i zatrzymał się dopiero na ogrodzeniu jednej z posesji. Choć sytuacja wyglądała bardzo groźnie, nikt nie odniósł obrażeń. Policjanci natychmiast zatrzymali kierowcę. Okazał się nim 34-letni mieszkaniec powiatu tatrzańskiego.
Po zatrzymaniu mężczyzna trafił do Prokuratury Rejonowej w Zakopanem. W trakcie czynności wyszło na jaw, że był on już wcześniej wielokrotnie karany. W przeszłości prowadził samochody mimo cofniętych uprawnień i obowiązujących zakazów prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych, które orzekł wobec niego sąd.
Prokurator skierował do sądu wniosek o zastosowanie wobec 34-latka tymczasowego aresztu. Sąd przychylił się do tego wniosku i zdecydował o izolacyjnym środku zapobiegawczym na okres dwóch miesięcy.
Mężczyzna odpowie teraz m.in. za niezatrzymanie się do kontroli drogowej oraz stworzenie zagrożenia dla policjanta. Grozi mu kara nawet do pięciu lat pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze