Zauważasz coraz więcej włosów na szczotce, pod prysznicem, na poduszce? Odpływ zapycha się szybciej niż zwykle, a przedziałek wydaje się szerszy niż kilka miesięcy temu? To moment, w którym w głowie pojawia się niepokój. Czy to chwilowe? Sezonowe? A może początek poważniejszego problemu? Wypadanie włosów to temat, który dotyka zarówno kobiet, jak i mężczyzn. I choć pewna utrata włosów jest zupełnie naturalna, są sytuacje, w których organizm wysyła wyraźny sygnał, że potrzebna jest profesjonalna diagnostyka.
Fizjologicznie tracimy około 50–100 włosów dziennie. To element naturalnego cyklu życia włosa. Każdy z nich przechodzi przez fazę wzrostu (anagen), przejściową (katagen) i spoczynku (telogen). Problem zaczyna się wtedy, gdy:
wypadanie utrzymuje się dłużej niż kilka tygodni,
włosy wypadają całymi pasmami podczas mycia,
pojawiają się wyraźne prześwity,
linia włosów zaczyna się cofać,
skóra głowy swędzi, piecze lub łuszczy się.
Jeśli rozpoznajesz u siebie któryś z tych objawów, nie warto czekać, aż sytuacja „sama się poprawi”.
Przyczyn może być wiele – i bardzo często nakładają się one na siebie.
Silny lub długotrwały stres może wywołać tzw. łysienie telogenowe. Co ciekawe, włosy zaczynają wypadać zwykle 2–3 miesiące po stresującym wydarzeniu. Dlatego wiele osób nie łączy tych faktów.
Problemy z tarczycą, PCOS, okres poporodowy czy menopauza – wszystkie te sytuacje wpływają na cykl wzrostu włosa. Hormony mogą skracać fazę wzrostu i powodować przedwczesne przechodzenie włosów w fazę wypadania.
Niski poziom ferrytyny, witaminy D3, cynku czy witamin z grupy B bardzo często odbija się na kondycji włosów. Włosy są strukturą „drugorzędną” dla organizmu – przy niedoborach to one cierpią jako pierwsze.
To jedna z najczęstszych przyczyn stopniowego przerzedzania włosów. Dotyczy nie tylko mężczyzn. U kobiet objawia się zwykle poszerzaniem przedziałka i utratą objętości w okolicy czubka głowy.
Agresywne zabiegi chemiczne, częste rozjaśnianie, ciasne upięcia czy wysoka temperatura stylizacji mogą dodatkowo osłabiać włosy.
Kluczowe pytanie brzmi: która z tych przyczyn dotyczy właśnie Ciebie?
Wiele osób zaczyna od suplementów i wcierek. To naturalne. Problem w tym, że bez diagnozy działamy trochę „po omacku”. Jeśli przyczyną jest zaburzenie hormonalne, sama odżywka nie zatrzyma procesu miniaturyzacji mieszków włosowych.
Właśnie dlatego tak ważna jest konsultacja u specjalisty. Doświadczony trycholog Kraków przeprowadzi szczegółowy wywiad, oceni styl życia, przebyte choroby, poziom stresu oraz wykona trichoskopię – badanie pozwalające zobaczyć skórę głowy i mieszki włosowe w dużym powiększeniu.
To często moment przełomowy. Bo zamiast zgadywać, zaczynamy działać konkretnie.
Pierwsza konsultacja to przede wszystkim rozmowa. Specjalista pyta o dietę, wyniki badań, historię zdrowotną, pielęgnację. Następnie wykonuje badanie skóry głowy i włosów.
Na tej podstawie może zalecić:
wykonanie badań krwi (np. TSH, ferrytyna, witamina D),
zmianę pielęgnacji,
suplementację,
zabiegi stymulujące wzrost włosów.
Dzięki temu terapia jest dopasowana do realnej przyczyny problemu.

W wielu przypadkach bardzo dobre efekty przynosi Mezoterapia igłowa – zabieg polegający na podaniu bezpośrednio w skórę głowy preparatów zawierających witaminy, peptydy, aminokwasy i składniki poprawiające mikrokrążenie.
Dlaczego to działa? Bo substancje aktywne trafiają dokładnie tam, gdzie są potrzebne – w okolice mieszków włosowych. Efekty to:
zahamowanie nadmiernego wypadania,
pobudzenie wzrostu nowych włosów,
zagęszczenie fryzury,
poprawa kondycji skóry głowy.
Zwykle rekomenduje się serię kilku zabiegów w odstępach 2–3 tygodni. Co ważne – mezoterapia jest wsparciem, ale najlepsze rezultaty przynosi w połączeniu z leczeniem przyczynowym.
Mieszki włosowe mają swoją „żywotność”. Im dłużej trwa proces miniaturyzacji, tym trudniej go odwrócić. W początkowej fazie można go skutecznie zahamować. W zaawansowanej – możliwości są ograniczone.
Dlatego jeśli wypadanie trwa ponad 2–3 miesiące, nie ignoruj sygnałów. Włosy rzadko wypadają „bez powodu”.
Jeśli mieszkasz w Krakowie i czujesz, że problem wymyka się spod kontroli, warto zgłosić się do sprawdzonego miejsca. Specjaliści w Klinice Zdrowego Włosa podchodzą do problemu kompleksowo – łącząc diagnostykę trychologiczną z analizą wyników badań i indywidualnym planem terapii.
To podejście daje realną przewagę nad działaniem wyłącznie kosmetycznym. Bo włosy są częścią całego organizmu – i tak właśnie trzeba je traktować.

Zanim umówisz wizytę:
zwróć uwagę, od kiedy trwa problem,
zastanów się, czy poprzedził go silny stres, choroba lub zmiana hormonalna,
sprawdź, czy masz aktualne badania krwi,
unikaj agresywnej stylizacji i ciasnych upięć.
To drobne kroki, ale mogą pomóc zatrzymać pogłębianie się problemu.
Włosy wypadające garściami to nie tylko kwestia estetyki. To często sygnał, że organizm potrzebuje wsparcia. Dobra wiadomość jest taka, że w większości przypadków można skutecznie zahamować proces i przywrócić fryzurze objętość.
Najważniejsze to nie działać przypadkowo. Profesjonalna diagnostyka, wsparcie specjalisty i odpowiednio dobrana terapia potrafią naprawdę zmienić sytuację.
Jeśli więc masz wrażenie, że Twoje włosy wypadają bardziej niż powinny – nie czekaj. Im szybciej zareagujesz, tym większa szansa na pełną regenerację.
Artykuł promocyjny
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze