Biathlonowy bieg pościgowy kobiet podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026 na długo pozostanie w pamięci polskich kibiców. Choć tym razem zabrakło medalu, biało-czerwone pokazały się z bardzo dobrej strony.
Rywalizacja w pościgu zawsze premiuje zawodniczki równe, odporne psychicznie i skuteczne na strzelnicy. Polki właśnie te cechy zaprezentowały. Startowały z różnych pozycji, ale potrafiły mądrze rozłożyć siły, unikać poważnych błędów i systematycznie przesuwać się w klasyfikacji.
Najwyżej sklasyfikowaną z Polek była Kamila Żuk, która ukończyła bieg na 12. miejscu. Zachowała wysoką dyspozycję biegową, a na czterech strzelaniach pomyliła się tylko trzy razy. To kolejny solidny, stabilny start w jej wykonaniu. Żuk potwierdziła, że potrafi utrzymać koncentrację pod presją olimpijskiej rywalizacji.
Tuż za nią finiszowała Natalia Sidorowicz. Awans z 41. na 13. miejsce robi ogromne wrażenie. Sidorowicz zanotowała trzeci czas samego pościgu, była 23. w biegu, a co najważniejsze – strzelała bezbłędnie. 20 trafień na 20 możliwych prób w olimpijskim biegu pościgowym to wynik, który budzi szacunek. To jeden z najlepszych indywidualnych występów Polek podczas tych igrzysk.
Świetnie zaprezentowała się także Joanna Jakieła, która przesunęła się z 28. na 16. pozycję. Uzyskała 17. czas pościgu i dziewiąty czas biegu, co pokazuje jej dużą siłę na trasie. W pierwszej czterdziestce uplasowała się również Anna Mąka, która mimo trzech karnych rund zakończyła rywalizację na 40. miejscu.
Najważniejszy jest jednak obraz całej drużyny. Aż trzy Polki - Żuk, Sidorowicz i Jakieła wywalczyły awans do biegu ze startu wspólnego. To bardzo mocny sygnał formy i potwierdzenie, że polski biathlon kobiecy systematycznie się rozwija. Równa postawa całej reprezentacji sprawiła, że drużynowo był to jeden z najlepszych występów od lat.
Ostatecznie złoty medal wywalczyła Włoszka Lisa Vittozzi, która została mistrzynią olimpijską w biegu pościgowym. Srebro zdobyła Norweżka Maren Kirkeeide, a brąz wywalczyła Finka Suvi Minkkinen.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze