To był pechowy Sylwester dla 25-letniego mieszkańca Sądecczyzny, który chciał przywitać Nowy Rok pod Tatrami. Na jednym portali ogłoszeniowych znalazł bardzo atrakcyjną ofertę noclegu na Podhalu. Wpłacił zaliczkę, ale później kontakt z wynajmującym się urwał. Jak się okazało, pod wskazanym adresem nawet nie są prowadzone usługi noclegowe.
Młody sądeczanin zorientował się, że został oszukany, po tym jak kontakt z wynajmującym się urwał. Stracił w ten sposób 2000 zł. Sprawą zajęli się policjanci.
- Kilka dni temu do sądeckich policjantów zgłosił się młody mieszkaniec Sądecczyzny. 25-latek zaplanował, że przywita Nowy Rok ze znajomymi pod Tatrami. Na popularnym portalu ogłoszeniowym znalazł – jak się mu wtedy wydawało – idealną ofertę, a następnie skontaktował się z ogłoszeniodawcą, który potwierdził, że ogłoszenie jest aktualne i wysłał mu numer konta, na które mężczyzna wpłacił 2 tys. złotych. Kiedy zbliżał się termin wyjazdu, jedna ze znajomych sądeczanina próbowała nawiązać kontakt telefoniczny z właścicielem obiektu, ale bezskutecznie. Zaniepokojeni młodzi ludzie zaczęli dzwonić do miejscowości, w której miał znajdować się wynajęty przez nich domek i pytać, czy obiekt faktycznie istnieje. Jak się okazało, dom zamieszkiwała rodzina, a właściciele wcale nie oferowali go na wynajem. Po tych ustaleniach ostatecznie potwierdziło się, że 25-latek padł ofiarą oszustów, dlatego postanowił poinformować policję o tej sprawie - mówi mł. asp. Sebastian Gleń, rzecznik małopolskiej policji.
Policjanci apelują:
Przed nami czas wyjazdów na zimowe ferie. Zanim zarezerwujemy pobyt i wpłacimy pieniądze, należy wnikliwie sprawdzić obiekt, do którego zamierzamy się udać. Na co zatem zwrócić uwagę, by uniknąć rozczarowania?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze