Ratownicy Grupy Podhalańskiej GOPR mają za sobą kolejny bardzo pracowity miesiąc. W kwietniu niemal codziennie wyjeżdżali do działań w górach i na terenach turystycznych, pomagając osobom poszkodowanym oraz turystom, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji.
Jak poinformowała Grupa Podhalańska GOPR, w ciągu całego kwietnia ratownicy interweniowali 34 razy. W tym czasie przeprowadzono 3 wyprawy ratunkowe, 25 akcji oraz 6 interwencji.
Pomocy potrzebowało łącznie 36 osób. Najwięcej zgłoszeń dotyczyło urazów odniesionych podczas górskich wycieczek i aktywności w terenie. Ratownicy pomagali 22 osobom z obrażeniami, a w kilku przypadkach działania były związane z nagłymi problemami zdrowotnymi. Cztery osoby wymagały pomocy właśnie z powodu nagłych zachorowań.
Kwietniowe działania angażowały dużą liczbę ratowników. W akcjach uczestniczyło 165 osób, które spędziły w terenie ponad 400 godzin. To jednak tylko część pracy wykonywanej przez GOPR-owców. Jak podkreślają ratownicy, ogrom czasu pochłania również zabezpieczanie dyżurów, szkolenia czy przygotowanie sprzętu. Łącznie społecznie przepracowali w minionym miesiącu aż 3306 godzin.
W GOPR-ze przypominają też, że wiosna w górach potrafi być zdradliwa. Rano można trafić na słońce i suche szlaki, a kilka godzin później na śnieg, błoto albo bardzo silny wiatr. Ratownicy apelują więc, by przed wyjściem sprawdzać prognozy pogody, dobrze dobierać trasę i nie lekceważyć warunków w górach. Nawet na popularnych szlakach chwila nieuwagi może skończyć się interwencją służb.
Fot. Grupa Podhalańska GOPR
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze