Reklama

Trudna sobota w Tatrach. Kilka interwencji ratowników TOPR jednego popołudnia

Słoneczna aura w sobotę 18 kwietnia przyciągnęła w Tatry sporo osób, od piechurów po miłośników skiturów. Jak się jednak okazało, dobra pogoda nie oznaczała łatwych warunków. W wyższych partiach nadal panowała zima i to właśnie ona dała się we znaki turystom.

Popołudnie było dla ratowników naprawdę intensywne. Około godziny 15:03 do schroniska na Hali Gąsienicowej dotarł narciarz, który wcześniej runął podczas zjazdu z Buczynowej Przełęczy. Upadek był poważny, mężczyzna zsunął się kilkaset metrów po twardym śniegu. Mimo urazów głowy i klatki piersiowej zdołał sam dotrzeć do Murowańca. Tam udzielono mu pomocy, a następnie został przetransportowany do szpitala w Zakopanem.

Zaledwie chwilę później, praktycznie równolegle, wpłynęło kolejne zgłoszenie, tym razem z rejonu Rysów. Turyści zauważyli mężczyznę, który spadł z górnej części żlebu i zatrzymał się dopiero niżej. Choć był przytomny, doznał obrażeń. Początkowo deklarował, że spróbuje zejść sam, ale szybko zmienił zdanie i wezwał pomoc. Na miejsce poleciał śmigłowiec, ratownicy podjęli poszkodowanego i przetransportowali go do zakopiańskiego szpitala.

Reklama

Kilka minut po 15:20 pojawiło się zgłoszenie z Rusinowej Polany. Tam zasłabła turystka. Ratownicy dotarli do niej pojazdami terenowymi, udzielili pierwszej pomocy i przewieźli ją na SOR.

Na tym jednak nie koniec. Około godziny 16:00 trójka turystów utknęła w rejonie Orlej Perci, w okolicach Przełączki nad Dolinką Buczynową. Byli skrajnie wyczerpani i nie mieli siły iść dalej. W ich przypadku konieczna była akcja z użyciem śmigłowca. Po ewakuacji zostali przetransportowani do Zakopanego.

Wieczorem, tuż przed godziną 19:00, pomoc była potrzebna także w rejonie Czarnego Stawu pod Rysami. Pięć osób nie było w stanie bezpiecznie zejść do schroniska. Ratownik z Morskiego Oka sprowadził ich na dół, asekurując na trudnym odcinku.

Reklama

I tu pojawia się ważna kwestia. Choć w dolinach można było poczuć wiosnę, wyżej wciąż panują typowo zimowe warunki. Oblodzenia, twardy śnieg i zmęczenie potrafią szybko zamienić wycieczkę w niebezpieczną sytuację. Wystarczy chwila nieuwagi, co pokazały sobotnie zdarzenia.

Ratownicy przypominają, żeby planując wyjścia w wyższe partie Tatr, brać pod uwagę aktualne warunki i odpowiednio się przygotować. Czasem lepiej zawrócić wcześniej niż ryzykować zdrowiem.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: TOPR
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo goral24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości