W sobotni wieczór 24 maja ratownicy z Horskiej záchrannej služby otrzymali zgłoszenie od 69-letniego turysty z Polski, który schodził z Gerlacha.
Mężczyzna zgubił szlak zejściowy i nie potrafił określić swojego położenia. Ratownikom nie udało się ustalić lokalizacji turysty nawet przy użyciu technologii lokalizacyjnych. Do akcji poszukiwawczej wyruszyło sześciu ratowników górskich. W wyższych partiach gór panowały trudne warunki pogodowe. Było mglisto, a widoczność była bardzo ograniczona. Z tego powodu użycie dronów okazało się niemożliwe. Istniały również obawy, że turysta może cierpieć z powodu wychłodzenia organizmu.
Ratownikom udało się nawiązać z mężczyzną kontakt głosowy, a następnie odnaleźć go w stromym żlebie, w którym utknął. Po dotarciu na miejsce ratownicy ogrzali turystę, podali mu ciepłe napoje oraz jedzenie, a następnie przy użyciu technik linowych sprowadzili go bezpiecznie do Doliny Batyżowieckiej.
Ze względu na wyczerpujące nocne działania ratunkowe nad ranem do akcji włączono śmigłowiec z Popradu, który przetransportował ratowników oraz turystę do Starego Smokowca.
Turysta przebywał w Tatrach Wysokich w czasie sezonowego zamknięcia szlaków turystycznych, dlatego pracownicy TANAP-u nałożyli na niego mandat.
Ratownicy ponownie apelują do turystów o przestrzeganie zasad obowiązujących na terenie parku narodowego oraz o zachowanie ostrożności podczas górskich wypraw.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze