W pierwszych dniach marca ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego wielokrotnie interweniowali w różnych rejonach Tatr, niosąc pomoc turystom i narciarzom, którzy znaleźli się w trudnej lub niebezpiecznej sytuacji.
Zgłoszenia dotyczyły zarówno osób, które utknęły w trudnym terenie, jak i wypadków narciarskich oraz nagłych problemów zdrowotnych.
W poniedziałek 2 marca 2026 roku o godzinie 15.29 do centrali TOPR dotarła informacja od turysty przebywającego w rejonie Szpiglasowej Przełęczy. Mężczyzna znalazł się w stromym śnieżno skalnym terenie i nie był w stanie samodzielnie zejść w bezpieczne miejsce. Ze względu na charakter zgłoszenia na miejsce skierowano śmigłowiec z trzema ratownikami na pokładzie. Po dotarciu w rejon zdarzenia ratownicy zabezpieczyli turystę i przy użyciu asekuracji sprowadzili go w dół do schroniska nad Morskim Okiem.
Kolejne zgłoszenie wpłynęło do ratowników w środę 4 marca 2026 roku o godzinie 14.38. Turysta znajdujący się w Litworowym Żlebie w Dolinie Roztoki poinformował, że utknął w stromym śniegu i nie jest w stanie samodzielnie kontynuować zejścia. Na pomoc wyruszył ratownik dyżurny ze schroniska w Dolinie Pięciu Stawów Polskich. Po dotarciu na miejsce i zabezpieczeniu turysty ratownik przeprowadził go w bezpieczne miejsce i sprowadził do schroniska.
W czwartek 5 marca 2026 roku ratownicy TOPR zostali powiadomieni o wypadku narciarskim w rejonie Żółtej Turni. Zgłoszenie wpłynęło do centrali o godzinie 11.43. Narciarz zjeżdżający z Żółtej Przełęczy w kierunku Doliny Pańszczycy przewrócił się podczas zjazdu i doznał urazu stawu kolanowego. Na miejsce wypadku poleciał śmigłowiec ratunkowy. Po wykonaniu desantu ratownicy udzielili poszkodowanemu pierwszej pomocy, a następnie przetransportowali go na pokład śmigłowca i przewieźli do szpitala w Zakopanem.
Tego samego dnia o godzinie 16.13 do centrali TOPR wpłynęło kolejne zgłoszenie dotyczące wypadku narciarskiego. W rejonie Siwej Przełęczy kobieta podczas zjazdu upadła i doznała urazu głowy oraz kontuzji kończyny dolnej. Ratownicy ponownie udali się na miejsce śmigłowcem. Po udzieleniu pomocy medycznej poszkodowana została umieszczona w noszach i wciągnięta na pokład maszyny. Następnie narciarkę przetransportowano na lądowisko przy szpitalu w Zakopanem, gdzie została przekazana zespołowi ratownictwa medycznego.
W czwartek ratownicy TOPR prowadzili także kilka innych interwencji. Samochodami terenowymi transportowano do szpitala turystów z urazami kończyn z Drogi pod Reglami, z rejonu Morskiego Oka oraz dwukrotnie z Doliny Chochołowskiej.
Do poważnego zdarzenia doszło w sobotę 7 marca 2026 roku o godzinie 11.23 w rejonie Starorobociańskiego Wierchu. Do centrali TOPR zadzwonili świadkowie wypadku informując, że turysta nagle przewrócił się na szlaku, prawdopodobnie stracił przytomność i zsunął się po stromym, ośnieżonym zboczu w kierunku Kończystego Wierchu. Osoby znajdujące się na miejscu nie wyczuły u poszkodowanego oddechu i rozpoczęły resuscytację krążeniowo oddechową.
Na miejsce natychmiast skierowano śmigłowiec ratunkowy z zespołem ratowników. Po dotarciu w rejon zdarzenia wykonano desant przy poszkodowanym i rozpoczęto zaawansowane czynności resuscytacyjne. Pomimo około trzydziestu minut intensywnych działań lekarz TOPR stwierdził zgon turysty. Ciało zmarłego zostało przetransportowane śmigłowcem na lądowisko w Zakopanem.
W godzinach popołudniowych tego samego dnia ratownicy otrzymali kolejne zgłoszenia dotyczące kontuzji oraz problemów zdrowotnych turystów i narciarzy przebywających w Tatrach. W Dolinie Wyżniej Chochołowskiej pomocy potrzebowała narciarka z urazem stawu kolanowego, natomiast w Dolinie Starorobociańskiej turysta zasłabł z powodu odwodnienia organizmu. W obu przypadkach na miejsce poleciał śmigłowiec TOPR. Po udzieleniu pomocy poszkodowanych przetransportowano na lądowisko w Zakopanem.
Równocześnie ratownicy prowadzili transporty poszkodowanych turystów samochodami terenowymi z Doliny Chochołowskiej, Doliny Kościeliskiej, Doliny Goryczkowej oraz z rejonu Morskiego Oka. Intensywne działania prowadzili także ratownicy pełniący dyżur na Kasprowym Wierchu, którzy interweniowali przy kilkunastu wypadkach narciarskich w Kotle Gąsienicowym oraz w Kotle Goryczkowym.
Mimo że w ostatnich dniach w Tatrach utrzymuje się stabilna i słoneczna pogoda, ratownicy przypominają, że w górach nadal panują pełne warunki zimowe. Większość szlaków turystycznych jest już przedeptana, jednak poruszanie się w wyższych partiach gór wciąż wymaga odpowiedniego przygotowania. Ratownicy TOPR podkreślają konieczność posiadania zimowego sprzętu turystycznego, takiego jak raki, czekan, kask oraz lawinowe ABC. Zalecane jest także odpowiednie planowanie wycieczek górskich z uwzględnieniem własnego doświadczenia oraz umiejętności poruszania się w trudnym, zimowym terenie.
Fot. TOPR M. Kobiela, A. Stopka- Gadeja, T. Florek, M. Firczyk
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze