Kilkunastogodzinna akcja poszukiwawcza w słowackiej części Tatr zakończyła się dramatycznie. Ratownicy odnaleźli ciało 22-letniego Polaka, który zaginął podczas samotnej wyprawy w rejonie Bradawicy.
W sobotni wieczór, 6 czerwca 2026 roku, słowacka Horská záchranná služba otrzymała od ratowników z TOPR informację o zaginięciu 22-letniego obywatela Polski. Mężczyzna miał poruszać się samotnie w rejonie Bradawicy w Tatrach Wysokich.
Jak ustalono, turysta dotarł na szczyt, skąd przesłał rodzinie zdjęcie. Był to ostatni kontakt z młodym mężczyzną. Późniejsze próby połączenia nie przyniosły rezultatu.
Do akcji natychmiast skierowano ratowników z ośrodka HZS w Tatrach Wysokich oraz specjalistów ze służby zajmującej się profilaktyką lawinową i szkoleniami. Poszukiwania prowadzono zarówno z ziemi, jak i z wykorzystaniem drona wyposażonego w specjalistyczny sprzęt do lokalizowania osób. Działania utrudniała gęsta mgła, która ograniczała widoczność w górach.
Równolegle, przy współpracy ze słowacką policją, sprawdzano parkingi przy możliwych punktach rozpoczęcia wędrówki. Samochód zaginionego odnaleziono na parkingu w Tatrzańskiej Poliance.
Następnego dnia rano ratownicy zlokalizowali poszukiwanego w Kvetnicowym Żlebie. Niestety okazało się, że 22-latek spadł z wysokości około 300 metrów. Odniesione obrażenia były śmiertelne.
Ciało turysty zostało przetransportowane śmigłowcem do Starego Smokowca, gdzie przekazano je funkcjonariuszom policji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze