Ratownicy TOPR w minionym tygodniu wielokrotnie ruszali do akcji. Pomagali osobom po ciężkich upadkach, turystom z nagłymi problemami zdrowotnymi oraz wyczerpanym piechurom. W wielu przypadkach konieczne było użycie śmigłowca i transport poszkodowanych do szpitali.
Minione dni były dla ratowników Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego bardzo intensywne. W ciągu tygodnia przeprowadzili kilkadziesiąt interwencji, niosąc pomoc zarówno turystom, jak i wspinaczom. Część akcji dotyczyła poważnych urazów, które wymagały błyskawicznego transportu lotniczego do szpitala.
Najpoważniejsze zdarzenie miało miejsce 17 lipca w rejonie Mięguszowieckiej Przełęczy pod Chłopkiem. Turysta zszedł ze szlaku i próbował zdobyć Mięguszowiecki Szczyt Czarny północną ścianą. Po około dziesięciometrowym upadku zatrzymał się na skalnej półce. Doznał złamania żeber, odmy płucnej, urazu kręgosłupa oraz licznych obrażeń. Po udzieleniu pomocy został śmigłowcem przetransportowany w ciężkim stanie do szpitala w Zakopanem.
Tego samego dnia ratownicy ewakuowali z rejonu Morskiego Oka kobietę z bólem w klatce piersiowej oraz 9-letniego chłopca, który doznał urazu głowy po upadku na szlaku. Z Hali Kondratowej śmigłowiec zabrał także dwoje wyczerpanych turystów, którzy nie byli w stanie kontynuować wędrówki.
18 lipca pilnej pomocy potrzebował turysta przebywający w schronisku w Dolinie Pięciu Stawów Polskich. Po użądleniu przez osę doszło u niego do reakcji anafilaktycznej. Dzięki podaniu adrenaliny, którą miał przy sobie, jego stan uległ poprawie, jednak po badaniach został przewieziony do zakopiańskiego szpitala. Tego dnia ratownicy pomagali również trzem turystkom w Dolinie Jaworzynki. Jedna z nich doznała urazu kostki, dwie pozostałe były skrajnie wyczerpane.
19 lipca śmigłowiec TOPR został zadysponowany na prośbę zespołu ratownictwa medycznego do Czarnej Góry. Z Grapy Litwinki przetransportowano kobietę ze zwichniętym stawem biodrowym.
Do kolejnego poważnego wypadku doszło 20 lipca na Zadnim Mnichu. Wspinający się samotnie taternik odpadł od ściany z wysokości około 15 metrów. Stracił przytomność i doznał urazu głowy, złamania w okolicy stawu skokowego oraz licznych potłuczeń. W wymagającej akcji uczestniczyło czterech ratowników. Poszkodowany został ewakuowany przy użyciu dźwigu śmigłowca i przewieziony do szpitala w Zakopanem.
Podczas tej samej wyprawy ratownicy otrzymali kolejne zgłoszenie, tym razem ze Żlebu Kulczyńskiego. Turysta po upadku doznał zwichnięcia barku, urazu głowy i licznych potłuczeń. Kilka godzin później załoga śmigłowca TOPR wsparła także zespół ratownictwa medycznego przy transporcie dziecka z ciężkim urazem czaszkowo mózgowym po wypadku drogowym w Białce Tatrzańskiej do szpitala w Nowym Targu. Wieczorem spod Kasprowego Wierchu ewakuowano jeszcze turystkę z urazem nogi.
21 lipca pomocy potrzebował turysta przebywający na Karczmisku na Hali Gąsienicowej, który miał poważne problemy z poruszaniem się. W tym samym czasie śmigłowiec zabrał z Sarniej Skałki wolontariuszkę Tatrzańskiego Parku Narodowego z urazem kończyny dolnej. Późnym wieczorem ratownicy sprowadzili także dwoje turystów, którzy utknęli w rejonie Koziej Przełęczy i z powodu zapadającej nocy nie byli w stanie samodzielnie zejść. Akcja zakończyła się około godziny 3 nad ranem.
22 lipca śmigłowcem przetransportowano do szpitala turystę, który podczas schodzenia znad Czarnego Stawu pod Rysami przewrócił się i doznał urazu ręki. Dodatkowo skarżył się na problemy z błędnikiem. Kilka godzin później pomocy lotniczej wymagał także turysta z Gęsiej Szyi z urazem nogi.
Ratownicy TOPR zwracają uwagę, że w czasie wakacji liczba interwencji wyraźnie rośnie. Jednocześnie apelują do osób przebywających w górach o zachowanie szczególnej ostrożności podczas działań śmigłowca. Nie należy podchodzić do maszyny ani pozostawiać luźnych przedmiotów, takich jak karimaty czy elementy odzieży. Nawet niewielki kamień lub przedmiot poderwany przez wirnik może stanowić śmiertelne zagrożenie dla ratowników i osób znajdujących się w pobliżu.
Fot. TOPR/ W. Mateja, R. Mikler, T. Gąsienica-Mikołajczyk

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze