Kolizja z „elką”, ucieczka z miejsca zdarzenia i ponad promil alkoholu w organizmie. Dzięki czujności policjanta z Zakopanego, który akurat był po służbie, 25-letni kierowca został szybko namierzony przez nowotarskich funkcjonariuszy.
Do zdarzenia doszło 16 maja po południu na ulicy Przechodniej w Nowym Targu. Kierujący skodą octavią zderzył się z samochodem nauki jazdy, po czym odjechał, nie czekając na patrol policji. Całą sytuację zauważył funkcjonariusz z Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem, który w tym czasie nie pełnił służby.
Policjant zwrócił uwagę na charakterystyczny wygląd auta i zachowanie kierowcy. Nabierając podejrzeń, że mężczyzna może być pijany albo samochód pochodzi z kradzieży, od razu przekazał informacje mundurowym z Nowego Targu.
Patrol szybko dotarł we wskazane miejsce i po krótkim czasie odnalazł zarówno samochód, jak i kierowcę. Jak ustalili funkcjonariusze, za kierownicą siedział 25-letni mieszkaniec powiatu nowotarskiego. Mężczyzna przyznał, że brał udział w kolizji i uciekł, bo wcześniej pił alkohol.
Badanie alkomatem wykazało u niego 1,3 promila alkoholu. Policjanci zatrzymali mu prawo jazdy. Teraz odpowie za prowadzenie auta pod wpływem alkoholu, za co grożą nawet 3 lata więzienia.
To jednak nie koniec konsekwencji. Za oddalenie się z miejsca kolizji kierowca może dostać mandat sięgający 5 tysięcy złotych. Jeśli sprawa trafi do sądu, kara finansowa może być znacznie wyższa i wynieść nawet 30 tysięcy złotych. Dodatkowo koszty związane ze szkodą najprawdopodobniej pokryje z własnej kieszeni, bo ubezpieczyciel będzie dochodził zwrotu pieniędzy od sprawcy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze