Poważne konsekwencje grożą 34-letniemu kierowcy, który został zatrzymany przez policjantów suskiej drogówki na jednej z dróg w Toporzysku. Mężczyzna prowadził samochód mając w organizmie blisko 2,5 promila alkoholu, a w pojeździe znajdowało się jego roczne dziecko.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 23 marca 2026 roku, po godzinie 7:30 podczas działań „Alkohol i Narkotyki” prowadzonych przez funkcjonariuszy wydziału ruchu drogowego komendy powiatowej policji w Suchej Beskidzkiej. Policjanci zatrzymywali do kontroli kolejne pojazdy, kiedy jeden z kierowców, prowadzący toyotę, zignorował wydane polecenie i kontynuował jazdę.
Funkcjonariusze podjęli pościg. Kierowca zatrzymał się dopiero kilkaset metrów dalej, widząc jadący za nim radiowóz. Jak ustalono, za kierownicą siedział 34-letni mieszkaniec powiatu suskiego. Przeprowadzone badanie wykazało, że miał w organizmie prawie 2,5 promila alkoholu.
Szczególne zagrożenie stanowił fakt, że mężczyzna przewoził w samochodzie swoje roczne dziecko. Jego zachowanie zostało zakwalifikowane jako przestępstwo, za które odpowie przed sądem.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami, za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności oraz zakaz prowadzenia pojazdów na okres od co najmniej 3 do nawet 15 lat. Sąd orzeka również obowiązkowe świadczenie pieniężne w wysokości minimum 5 tysięcy złotych, a w przypadku powtórzenia przestępstwa - co najmniej 10 tysięcy złotych. W określonych sytuacjach możliwy jest także przepadek pojazdu.
Policja przypomina, że nietrzeźwi kierowcy stanowią poważne zagrożenie dla wszystkich uczestników ruchu drogowego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze