W środowy wieczór w Witowie doszło do dramatycznego wypadku z udziałem motocykla i kilku pojazdów. Mimo szybkiej akcji ratunkowej oraz walki o życie prowadzonej przez świadków, strażaków i ratowników medycznych, 31-letniego motocyklisty nie udało się uratować.
Do tragedii doszło 14 maja po godzinie 18.15 na drodze wojewódzkiej nr 958 w Witowie. Jak przekazali policjanci, motocyklista jadący BMW w stronę Chochołowa uderzył w tył samochodu marki Mazda, którego kierująca w tym czasie skręcała na posesję. Po zderzeniu kierowca jednośladu przewrócił się na jezdnię i następnie uderzył jeszcze w kolejny samochód.
Mazdą podróżowała 37-letnia kobieta wraz z dwójką małych dzieci. Na szczęście im, podobnie jak osobom znajdującym się w pozostałych pojazdach, nic poważnego się nie stało. Najciężej poszkodowany był motocyklista z powiatu tatrzańskiego.
Na miejscu bardzo szybko pojawiły się służby ratunkowe oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Jeszcze przed przyjazdem ratowników pomocy mężczyźnie próbowali udzielać świadkowie zdarzenia. Później akcję przejęli strażacy i ratownicy medyczni. Reanimacja trwała długo, jednak życia 31-latka nie udało się uratować.
Po wypadku droga w rejonie zdarzenia została całkowicie zamknięta. Policjanci wspólnie ze strażakami kierowali kierowców na objazdy. W Witowie przez kilka godzin pracowały liczne służby, a utrudnienia zakończyły się dopiero późnym wieczorem.
Na miejscu pojawił się również prokurator, technik kryminalistyki oraz biegły zajmujący się analizą wypadków drogowych. Funkcjonariusze wykonali oględziny, zabezpieczyli motocykl i samochody do dalszych badań, sprawdzili monitoring z pobliskich budynków i przesłuchali świadków. Zgodnie z decyzją prokuratora pobrano także krew od uczestników zdarzenia do dalszych analiz.
Okoliczności tragedii wyjaśniają obecnie policjanci z Zakopanego pod nadzorem prokuratury.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze