Nauka w ławkach to jedno, ale prawdziwe doświadczenie zaczyna się dopiero w terenie. Przekonali się o tym uczniowie klas pożarniczych z Prywatnego Liceum im. gen. Józefa Hallera, którzy znów pojawili się w miejscowej Jednostce Ratowniczo-Gaśniczej PSP.
Tym razem postawili nie tylko na wiedzę, ale i kondycję. Do siedziby strażaków przy ul. Ludźmierskiej dotarli pieszo, pokonując kilka kilometrów. Trochę wysiłku na start, ale jak się okazuje, to dopiero był początek dnia pełnego wrażeń. Na miejscu grupą zajął się zastępca dowódcy jednostki. Kadeci mieli okazję z bliska zobaczyć, jak wygląda codzienna służba strażaków. Był sprzęt, były konkretne przykłady działań, a przy okazji sporo praktycznych informacji, choćby o tym, jak dostać się do służby i z czym trzeba się liczyć, pracując w PSP na terenie powiatu nowotarskiego.
W tym samym czasie strażacy działali w Borze Kombinackim, gdzie usuwali skutki wiatrołomów. Dzięki temu młodzież mogła zobaczyć w praktyce, jak wygląda praca przy ścince uszkodzonych drzew. Ciężki sprzęt, precyzja i spora odpowiedzialność, wszystko na żywo, a nie tylko z opowieści.
Na zakończenie przygotowano jeszcze pokaz ratownictwa wysokościowego. To jedna z bardziej wymagających dziedzin, gdzie liczy się nie tylko sprzęt, ale też opanowanie i współpraca w zespole. Dla wielu uczestników to właśnie ten element zrobił największe wrażenie.
Takie wyjazdy, jak podkreślają sami uczniowie, dają zupełnie inne spojrzenie na przyszłą służbę. I co ciekawe, zdobyte doświadczenia już zaczynają procentować. Dwóch kadetów, Rafał Ceklarz i Wojciech Adamiec z trzeciej klasy o profilu policyjno-pożarniczym, przeszło do etapu powiatowego Ogólnopolskiego Turnieju Wiedzy Pożarniczej.
.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze