Strażacy z OSP Skrzypne dołączyli do ogólnopolskiej akcji wsparcia dla 3-letniego Kazika Sromka, który zmaga się z ciężką, genetyczną chorobą - dystrofią mięśniową Duchenne’a. W sobotę druhowie wzięli udział w charytatywnym wejściu nad Morskie Oko, pokazując, że strażacka solidarność nie kończy się na akacjach ratowniczych.
– Morskie Oko zdobyte dla Kazika – relacjonują druhowie z OSP Skrzypne. - Pięciu strażaków z naszej jednostki wzięło udział w akcji charytatywnej dla Kazika, syna jednego z druhów OSP Bystra, który na co dzień pomaga innym w ratowaniu życia i zdrowia. Tym razem to my mogliśmy pomóc jemu, zbierając środki na leczenie jego syna.
W wydarzeniu uczestniczyli strażacy z różnych stron Polski. Na szlaku nie brakowało wsparcia turystów, którzy chętnie wrzucali datki do puszek i okazywali solidarność z rodziną chłopca.
- Dziękujemy wszystkim, którzy wspierali tę akcję. Dobro zawsze wraca - podkreślają strażacy, zachęcając do dalszego wsparcia internetowej zbiórki.
Kazik Sromek ma trzy lata i pochodzi z Bystrej w województwie śląskim. W lutym 2024 roku zdiagnozowano u niego dystrofię mięśniową Duchenne’a (DMD) – rzadką i nieuleczalną chorobę genetyczną, która prowadzi do stopniowego zaniku mięśni. Choroba dotyka niemal wyłącznie chłopców. Z czasem prowadzi do utraty zdolności chodzenia, a w kolejnych latach - do niewydolności oddechowej i sercowej.
Szansą dla Kazika jest nowoczesna terapia genowa dostępna w Stanach Zjednoczonych. Warunkiem jej podania jest jak najszybsze działanie - lek może zatrzymać postęp choroby, ale nie cofnie już powstałych zmian. Koszt terapii to około 15 milionów złotych.
Zbiórka prowadzona jest przez Fundację Siepomaga na stronie www.siepomaga.pl/kaziu-sromek. Do tej pory udało się zebrać ponad 10 milionów złotych, co stanowi około 64 procent potrzebnej kwoty. Do zakończenia zbiórki pozostało zaledwie kilka dni, a wciąż brakuje ponad 5,7 miliona złotych.
Rodzice chłopca nie ukrywają emocji. Tata Kazika, Dominik, od lat jest strażakiem ochotnikiem.-– Zawsze pomagaliśmy innym. Nigdy nie sądziliśmy, że to my będziemy musieli prosić o pomoc - mówią.
W ramach akcji „Zakopane dla Kazika w Walentynki” wolontariusze i strażacy kwestowali na Krupówkach, przy Gubałówce oraz podczas wspólnego wyjścia nad Morskie Oko. Wydarzenie przyciągnęło wielu ludzi dobrej woli, którzy pokazali, że w obliczu tragedii potrafimy się jednoczyć.
Dziś Kazik jest jeszcze pogodnym, uśmiechniętym chłopcem, który uczy się świata i stawia kolejne kroki. Jego rodzice wiedzą jednak, że czas działa na niekorzyść. Dlatego apelują o wsparcie – każda wpłata, każde udostępnienie i każda forma pomocy przybliża ich syna do szansy na leczenie.
Strażacy nie mają wątpliwości: ta walka musi się zakończyć zwycięstwem i zachęcają do wpłat na stronie:
www.siepomaga.pl/kaziu-sromek
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze