Tegoroczne wyjazdy i powroty wielkanocne w Małopolsce przyniosły całkiem wyraźną poprawę bezpieczeństwa. Jak wynika ze wstępnych danych, liczba wypadków spadła o blisko 40 procent w porównaniu z ubiegłym rokiem
Od 3 do 6 kwietnia 2026 roku na drogach regionu doszło do 13 wypadków. W ich wyniku jedna osoba straciła życie, a 13 zostało rannych. Oprócz tego policja odnotowała 186 kolizji, czyli tych mniej groźnych zdarzeń, które jednak potrafią skutecznie utrudnić ruch, zwłaszcza przy wzmożonym natężeniu podróży.
Nad bezpieczeństwem kierowców przez cały świąteczny weekend czuwali funkcjonariusze ruchu drogowego. Ich obecność było widać na głównych trasach wyjazdowych i powrotowych, ale też w mniejszych miejscowościach, gdzie ruch również wyraźnie się zwiększał. Jak się okazuje, działania przyniosły efekt, choć nie obyło się bez poważnych zdarzeń.
Do najtragiczniejszego wypadku doszło w Wielką Niedzielę w Tarnowie, około godziny 14:20. Młody, 25-letni motocyklista podczas wyprzedzania na łuku drogi stracił panowanie nad maszyną. Najpierw uderzył w krawężnik, później w znak drogowy. Niestety, obrażenia były na tyle poważne, że mężczyzna zginął na miejscu.
Policjanci mieli też sporo pracy z kierowcami, którzy zdecydowali się wsiąść za kierownicę po alkoholu. W ciągu kilku dni wyeliminowano z ruchu 66 takich osób. Każda z nich miała w organizmie ponad pół promila alkoholu, co stanowi poważne zagrożenie dla innych uczestników ruchu.
Dla porównania rok wcześniej, w święta przypadające między 18 a 21 kwietnia 2025 roku, sytuacja wyglądała gorzej. Wtedy doszło do 21 wypadków, zginęła jedna osoba, a 24 zostały ranne.
Widać więc wyraźnie, że tegoroczny świąteczny ruch był nieco spokojniejszy. Choć liczby nadal pokazują, że ostrożności nigdy za wiele, nawet przy krótkiej trasie, na przykład powrocie z rodzinnego obiadu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze