Piękna jesienna pogoda nie oznacza, że w wyższych partiach Tatr panują bezpieczne warunki. W sobotę doszło do kilku poważnych wypadków, w tym śmiertelnego zdarzenia w rejonie Zawratu. TOPR ponownie apeluje o rozwagę i odpowiednie przygotowanie do wyjścia.
Ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego mieli dziś, 3 października, wyjątkowo dużo pracy. Przed południem w rejonie Koziej Przełęczy oraz Zawratu doszło do upadków z dużej wysokości. Turyści spadali po twardym, zlodowaciałym śniegu.
Obaj poszkodowani byli w ciężkim stanie i zostali przetransportowani śmigłowcem do szpitala w Zakopanem. W przypadku turysty, który uległ wypadkowi w rejonie Zawratu, mimo rozpoczętej przez świadków reanimacji, a następnie intensywnych działań ratowników TOPR i lekarzy, nie udało się uratować jego życia.
Na tym działania ratowników się nie zakończyły. Pomocy potrzebowały również dwie osoby, które spadły w Żlebie Kulczyńskiego. Ratownicy interweniowali także przy urazie nogi na Przełęczy Małołąckiej oraz podczas ewakuacji turystki ze szlaku pomiędzy Zawratem a Świnicą.
Kolejne zgłoszenia napłynęły z rejonu Rysów, Doliny Kondratowej oraz Hali Gąsienicowej.
TOPR od kilku dni zwraca uwagę na warunki panujące powyżej górnej granicy lasu. Na niżej położonych szlakach może być sucho i stosunkowo łatwo, jednak wraz z wysokością sytuacja wygląda zupełnie inaczej. W wielu miejscach zalega twardy, zmrożony śnieg, na którym poślizg może skończyć się bardzo poważnym wypadkiem.
Ratownicy przypominają również, że w stromym terenie wysokogórskim same raczki nie zapewniają odpowiedniego zabezpieczenia. Potrzebne są właściwe wyposażenie, doświadczenie oraz umiejętność poruszania się w takich warunkach. Osoby, które nie mają odpowiedniego przygotowania, powinny zrezygnować z wyjścia w najwyższe partie Tatr.
Fot. M.Firczyk, A.Stopka-Gadeja, M.Rzeszótko / TOPR
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze