We wtorek, 7 marca, zaraz po świątecznym okresie, na drogach w całym regionie zrobiło się wyjątkowo „gęsto” od policyjnych patroli. Mundurowi z małopolskiej drogówki ruszyli z akcją „Alkohol i narkotyki”, która miała jeden cel, wyeliminować z ruchu tych, którzy nie powinni siadać za kierownicą.
Efekty? Skala robi wrażenie. W ciągu jednego dnia funkcjonariusze sprawdzili blisko 37 tysięcy kierujących. Jak się okazało, nie wszyscy byli trzeźwi. U 44 osób badanie wykazało obecność alkoholu, a w jednym przypadku potwierdzono prowadzenie pojazdu pod wpływem narkotyków.
Podczas działań policjanci trafili też na kierowców, którzy w ogóle nie powinni prowadzić. Trzy osoby złamały sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, co już jest przestępstwem, a dodatkowo zatrzymano jedną osobę poszukiwaną.
Policja niezmiennie przypomina, że nawet niewielka ilość alkoholu czy środków odurzających może znacząco wpłynąć na zachowanie za kierownicą. Spada koncentracja, reakcje są wolniejsze, a to w praktyce oznacza większe ryzyko wypadku. Warto też wiedzieć, jak wyglądają konsekwencje. Jeśli badanie wykaże od 0,2 do 0,5 promila alkoholu, mówimy o wykroczeniu. W takiej sytuacji sąd może nałożyć zakaz prowadzenia pojazdów od pół roku do 3 lat oraz grzywnę.
Znacznie poważniej robi się powyżej 0,5 promila. To już przestępstwo, za które grozi zakaz prowadzenia pojazdów nawet na 15 lat, wysoka kara finansowa, a w skrajnych przypadkach także do 3 lat więzienia. Jak pokazują te liczby, problem nadal istnieje. A wystarczy chwila nieuwagi, żeby doszło do tragedii, o czym niestety co jakiś czas przypominają zdarzenia na lokalnych drogach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze