Poznajcie Zbigniewa Marfiaka, który urodził się 11 sierpnia 1910 roku w Krakowie. Syn Edwarda i Anny. Absolwent nowotarskiego gimnazjum, który ukończył Wydział Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego i był sędzią na Wołyniu. Został aresztowany 9 maja 1940 roku, gdzie początkowo był więziony w Palace, słynnej katowni Podhala.
Został aresztowany i osadzony w więzieniu w Tarnowie. W przeddzień transportu wywołano z cel więźniów z przygotowanej wcześniej listy. Z tarnowskiego więzienia zostali przewiezieni samochodami ciężarowymi do budynku łaźni w celu dezynfekcji i kąpieli. O świcie następnego dnia przeprowadzono więźniów ulicami miasta, by wtłoczyć ich następnie do przygotowanych wcześniej wagonów.
14 czerwca 1940 roku Zbigniew Marfiak zostaje przywieziony do KL Auschwitz w pierwszym transporcie Polaków. Od tamtej chwili stał się numerem 496.
Zginął w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz 11 sierpnia 1942 roku.
Cześć Jego pamięci!
PS.
8 czerwca 2006 roku przez Sejm Rzeczpospolitej Polskiej zostało uchwalone polskie święto, które z założenia miało być obchodzone co roku 14 czerwca. Jest to Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych i Obozów Zagłady. 10 lat po uchwaleniu tego święta, od czasów ponownego objęcia władzy przez Prawo i Sprawiedliwość w 2016 roku, Msza Święta została usunięta z Muzeum Auschwitz-Birkenau. Przypomnijmy, że była tam odprawiana nieprzerwanie od 1947 roku. Zrodzona "tradycja" z 2016 roku, kultywowana jest po dziś dzień - również za czasów Platformy Obywatelskiej o charakterze centrowym.
Msza Święta najwidoczniej nie jest mile widzianym elementem dla władz. W miejscu, w którym ginęli Polacy z okrzykiem na ustach: "Niech żyje Polska!", obecność krzyża wyszła z mody również jak widać władzom kościelnym, które na prośbę wiernych, nawet byłych więźniów niemieckiego obozu koncentracyjnego, Mszy Świętej odprawić nie chcą...
Quo Vadis Polonia?
Sebastian Śmietana
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze