Najpierw sala sądowa i prawdziwa rozprawa, a zaraz potem zupełnie inny świat, zamknięty za wysokim murem. Dla kadetów z Prywatnego Liceum Ogólnokształcącego im. gen. Józefa Hallera w Nowym Targu to był dzień, który trudno będzie szybko wyrzucić z pamięci.
Ledwo opadły emocje po wizycie w Sądzie Rejonowym w Nowym Targu, a młodzież ruszyła dalej, tym razem do Zakładu Karnego w Nowym Sączu. Tam, jak się okazuje, regularnie prowadzone są spotkania edukacyjne dla uczniów w ramach programu przeciwdziałania przestępczości. Zajęcia mają formę tzw. lekcji wychowawczych i prowadzą je funkcjonariusze służby więziennej.
Już samo wejście na teren jednostki robi wrażenie. Najpierw kontrola, dokładne sprawdzenie wykrywaczem metalu, potem obowiązkowe pozostawienie rzeczy osobistych. Telefony, plecaki, wszystko zostaje na wartowni. Dalej można iść tylko z tym, co niezbędne.
Po przejściu przez kolejne zabezpieczenia kadeci znaleźli się na dziedzińcu. Stamtąd widać było cały kompleks, surowy, odgrodzony wysokim murem i drutem kolczastym. Nad wszystkim czuwają strażnicy z wież. Trochę jak w filmie, ale tutaj wszystko dzieje się naprawdę.
Podczas kilkugodzinnego pobytu młodzież mogła zajrzeć w miejsca na co dzień niedostępne. Była sala widzeń, biblioteka, świetlica, pracownie, a także spacerniak. Największe wrażenie zrobiły jednak długie korytarze z celami oraz sama cela, do której mogli wejść. I tu pojawia się moment refleksji, bo trudno sobie wyobrazić funkcjonowanie w tak ograniczonej przestrzeni choćby przez jeden dzień, nie mówiąc już o latach.
Funkcjonariuszka oprowadzająca grupę tłumaczyła zasady odbywania kary i nie ukrywała, że to jednostka o zaostrzonym rygorze. Przebywają tam również osoby skazane na bardzo długie wyroki, w tym 25 lat czy nawet dożywocie. W pewnym momencie zrobiło się naprawdę cicho, bo to już nie była teoria z podręcznika.
Kadeci mieli też okazję zobaczyć osadzonych, oczywiście w obecności strażników. Taki widok działa mocniej niż niejedna lekcja. Pokazuje wprost, dokąd może prowadzić łamanie prawa.
Na trasie zwiedzania znalazła się także kaplica pod wezwaniem św. Jana Pawła II, gdzie odbywają się nabożeństwa różnych wyznań. To miejsce zupełnie inne w odbiorze, spokojniejsze, dające chwilę oddechu od surowej rzeczywistości więzienia.
Cała wizyta była czymś więcej niż tylko wycieczką. To raczej praktyczne podsumowanie tego, o czym uczniowie uczą się na zajęciach z bezpieczeństwa publicznego. Najpierw Policja i wykrywanie przestępstw, potem sąd i wyrok, a na końcu miejsce, gdzie kara jest wykonywana.
Jak przyznają sami uczestnicy, takie doświadczenie daje do myślenia dużo bardziej niż zwykła lekcja. I trudno się dziwić, bo zderzenie z rzeczywistością zza krat zostaje w głowie na długo.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze