Michał Kula z Jabłonki, student piątego roku Wydziału Nauk Medycznych Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, znalazł się w centrum niezwykłej historii, która wydarzyła się na tatrzańskim szlaku. Wraz z kolegą Bartoszem Antonikiem z Kedzierzyna-Koźla, studentem trzeciego roku, bez wahania ruszył na pomoc turyście, który uległ poważnemu wypadkowi podczas podejścia na Rysy.
Do zdarzenia doszło 14 września 2026 r. . Turysta spadł z wysokości około 20 metrów i doznał poważnych obrażeń głowy. Według relacji świadka przekazanej Śląskiemu Uniwersytetowi Medycznemu mężczyzna zatrzymał się tuż nad przepaścią. Michał i Bartosz natychmiast przystąpili do udzielania mu pomocy.
Studenci pozostali przy poszkodowanym aż do przylotu śmigłowca Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Wykorzystali wiedzę i umiejętności zdobywane podczas studiów medycznych, działając w trudnych warunkach górskiego terenu.
Historia mogła jednak pozostać anonimowa. Jeden ze świadków zdarzenia był tak poruszony postawą dwóch młodych mężczyzn, że napisał do Śląskiego Uniwersytetu Medycznego z prośbą o ich odnalezienie i przekazanie im gratulacji. Uczelnia opublikowała w mediach społecznościowych zdjęcie studentów i poprosiła internautów o pomoc w ustaleniu ich tożsamości. Szybko okazało się, że są nimi Michał Kula i Bartosz Antonik.
- Kierował nimi impuls, nie mieli chwili zawahania, by działać - poinformował Śląski Uniwersytet Medyczny, który pogratulował studentom ich postawy. Uratowany turysta przebywa w szpitalu, gdzie dochodzi do zdrowia.
Na tym historia się nie skończyła. Po przekazaniu poszkodowanego ratownikom TOPR Michał i Bartosz wrócili na szlak. Ich celem od początku było zdobycie Rysów i ostatecznie dotarli na najwyższy szczyt Polski.
Postawa studentów spotkała się z dużym uznaniem. Śląski Uniwersytet Medyczny podkreślił, że jest dumny z Michała Kuli i Bartosza Antonika, a uczelnia zapowiedziała również przygotowanie dla nich specjalnego podziękowania.
Dla mieszkańców naszego regionu szczególnym powodem do dumy jest fakt, że jednym z dwóch studentów, którzy znaleźli się w odpowiednim miejscu i czasie, by pomóc rannemu, jest Michał Kula z Jabłonki. Ta historia pokazuje, że zdobywana wiedza może mieć znaczenie także wtedy, gdy pomoc potrzebna jest z dala od szpitala - na trudnym, górskim szlaku.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze