W niedzielę, 22 lutego 2026 roku, ratownicy z Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe interweniowali dwukrotnie w rejonie Tatr Zachodnich, udzielając pomocy turystom, którzy znaleźli się w trudnych warunkach zimowych.
Pierwsze zgłoszenie wpłynęło do centrali Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego o godzinie 14.35. Z informacji przekazanych przez turystę wynikało, że przebywa w rejonie Małego Giewontu i znalazł się w terenie, z którego nie jest w stanie samodzielnie się wydostać. Mężczyzna wszedł w stromy, zaśnieżony obszar w pobliżu szlaku na zboczach Małego Giewontu i utracił możliwość bezpiecznego kontynuowania wędrówki.
Z centrali wyruszyło dwóch ratowników, którzy dotarli do Doliny Kondratowej, a następnie przez Kondracką Przełęcz dotarli do potrzebującego pomocy. Turysta został zabezpieczony termicznie, po czym z wykorzystaniem asekuracji wyprowadzono go na Wyżnią Kondracką Przełęcz. Następnie sprowadzono go w bezpieczne miejsce na Halę Kondratową. Akcja zakończyła się bez konieczności użycia śmigłowca.
Drugie wezwanie do Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego odnotowano o godzinie 17.19. Tym razem o pomoc poprosiła dwójka turystów z Węgier, którzy przemieszczali się z Przełęczy pod Kopą Kondracką w kierunku Kasprowego Wierchu. W trakcie wędrówki, w rejonie Czuby Goryczkowej, turyści odczuli skrajne zmęczenie. Z uwagi na wymagające, zimowe warunki pogodowe nie byli w stanie kontynuować marszu.
Do działań zadysponowano trzech ratowników. Z wykorzystaniem skutera śnieżnego dotarli oni w rejon grani w pobliżu Kasprowego Wierchu, a następnie pieszo udali się w stronę oczekujących pomocy. Turystów odnaleziono w okolicy Przełęczy Goryczkowej Świńskiej. Po zabezpieczeniu zostali sprowadzeni do Kotła Goryczkowego, skąd przetransportowano ich skuterem śnieżnym do Kuźnic.
Jak poinformowali ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, zarówno turysta przebywający pod Małym Giewontem, jak i para z rejonu Czuby Goryczkowej nie posiadali odpowiedniego wyposażenia ani przygotowania do poruszania się w zimowych warunkach wysokogórskich. Brak właściwego sprzętu oraz umiejętności znacząco zwiększa ryzyko wypadku w Tatrach Zachodnich, zwłaszcza w terenie stromym i zagrożonym lawinami.
Ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego przypominają, że zimowa turystyka górska w Tatrach wymaga odpowiedniego doświadczenia, planowania oraz dostosowania trasy do umiejętności wszystkich uczestników wyprawy. Samotne wyjścia w wyższe partie gór, szczególnie w obszarach oddalonych od popularnych szlaków i narażonych na zagrożenie lawinowe, mogą prowadzić do niebezpiecznych sytuacji i konieczności przeprowadzenia akcji ratunkowej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze