W Lipnicy Wielkiej na Orawie powraca dawny, niemal zapomniany zwyczaj ludowy związany z okresem Wielkiego Postu. Regionalny Zespół Orawiacy podjął działania mające na celu odtworzenie tradycji chodzenia po domach ze śmiertecką, przywracając tym samym jeden z charakterystycznych elementów lokalnego dziedzictwa kulturowego.
Inicjatywa realizowana jest już drugi rok z rzędu i spotyka się z dużym zainteresowaniem oraz emocjonalnym odbiorem mieszkańców. W obrzędzie uczestniczą młode dziewczęta należące do zespołu, które ubrane są na biało oraz w tradycyjne stroje orawskie. Przemierzają one wieś, niosąc symboliczną lalkę określaną jako śmiertecka i wykonując dawną pieśń ludową. W wielu domach ich obecność wywołuje wzruszenie, a mieszkańcy chętnie przyjmują nawiązanie do dawnych zwyczajów przekazywanych z pokolenia na pokolenie.
Zwyczaj ten był niegdyś integralną częścią życia mieszkańców regionu Orawy i odbywał się w czwartą niedzielę Wielkiego Postu, określaną lokalnie jako śmierzną, biołom lub śródpostną. Centralnym elementem obrzędu była przygotowywana przez dziewczęta lalka wykonana z materiału, ubrana na biało i wyposażona w symboliczne atrybuty. Umieszczano ją na konstrukcji przypominającej krzyż, co nadawało jej szczególne znaczenie symboliczne.
Podczas wędrówki od domu do domu uczestniczki obrzędu śpiewały tradycyjne pieśni, a gospodarze zgodnie z dawnym zwyczajem przekazywali im drobne dary. Najczęściej były to jajka, chleb lub niewielkie kwoty pieniędzy, co symbolizowało wykupienie się od śmierci. Obrzęd kończył się symbolicznym pożegnaniem zimy. Śmierteckę rozbierano lub topiono w potoku, co miało oznaczać zwycięstwo życia nad śmiercią oraz nadejście nowego cyklu przyrody.
Działania Regionalnego Zespołu Orawiacy z Lipnicy Wielkiej wpisują się w szersze inicjatywy związane z ochroną i popularyzacją tradycji ludowych na Orawie. Odtwarzanie dawnych obrzędów stanowi ważny element budowania tożsamości lokalnej oraz przekazywania wiedzy o kulturze regionu młodszym pokoleniom.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze