Miniony weekend w Zakopanem przyniósł kilka policyjnych interwencji związanych z nietrzeźwymi turystami. Były awantury w sklepach i lokalach, problemy z opuszczeniem kawiarni, a także zakłócanie spokoju mieszkańców w nocy.
Tatrzańscy policjanci w ostatni weekend kilka razy musieli reagować na zachowanie osób, które przesadziły z alkoholem. Interwencje dotyczyły między innymi awantur w lokalach i sklepach, zakłócania porządku na ulicach oraz nocnych hałasów w miejscach, gdzie wypoczywali turyści.
Jedno ze zdarzeń miało miejsce w sobotnie popołudnie na Krupówkach. W jednym z popularnych sklepów pojawił się nietrzeźwy 59 latek, który wszczął awanturę. Funkcjonariusze wyprowadzili mężczyznę z lokalu. Za swoje zachowanie otrzymał mandat w wysokości 500 złotych.
Późnym wieczorem policjanci zostali wezwani do restauracji przy ulicy Piłsudskiego. Tam również doszło do awantury. Jak ustalili mundurowi, jej powodem był pijany turysta, który nie chciał uregulować należności za usługę.
W nocy z soboty na niedzielę funkcjonariusze kilka razy pojawiali się także w budynkach wielorodzinnych. Powodem były hałasy i zakłócanie spokoju przez bawiących się turystów.
Niedziela przyniosła kolejne podobne sytuacje. W jednym ze sklepów nietrzeźwy 38 latek próbował kupić alkohol. Sprzedawca odmówił mu sprzedaży ze względu na jego stan, co najwyraźniej nie spotkało się ze zrozumieniem mężczyzny. Turysta zaczął się awanturować i został wyprowadzony przez policjantów. Za zakłócenie porządku może teraz zostać ukarany grzywną.
Do interwencji doszło również w kawiarni na Krupówkach. Przed zamknięciem lokalu jeden z klientów nie chciał go opuścić. Nietrzeźwy 27 latek awanturował się z personelem, dlatego na miejsce wezwano policję. Mężczyzna został ukarany mandatem w wysokości 1000 złotych.
Policjanci przypominają, że nadmierne spożywanie alkoholu nie zwalnia z odpowiedzialności za własne zachowanie. W miejscach odwiedzanych przez turystów warto pamiętać nie tylko o własnym bezpieczeństwie, ale również o spokoju innych osób.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze