Wieczorna kontrola drogowa w Zakopanem zakończyła się zatrzymaniem nietrzeźwego rowerzysty. 34-letni turysta ze Śląska nie tylko jechał z blisko 2 promilami alkoholu w organizmie, ale był także poszukiwany listem gończym.
Policjanci z zakopiańskiej drogówki zatrzymali mężczyznę podczas kontroli na ul. Broniewskiego w Zakopanem. Do interwencji doszło 27 lipca, tuż przed godziną 22. Badanie alkomatem wykazało, że 34-letni turysta z województwa śląskiego miał blisko 2 promile alkoholu w organizmie.
Za jazdę rowerem w stanie nietrzeźwości funkcjonariusze nałożyli na niego mandat w wysokości 2500 złotych. Na tym jednak sprawa się nie zakończyła. Podczas sprawdzania danych w policyjnych systemach wyszło na jaw, że mężczyzna jest poszukiwany listem gończym. Zgodnie z decyzją sądu miał zostać zatrzymany i doprowadzony do odbycia sześciomiesięcznej kary pozbawienia wolności za wcześniej popełnione przestępstwa.
Jak przekazała zakopiańska policja, zatrzymany nie ukrywał, że wiedział o tym, iż jest poszukiwany. Tłumaczył, że chciał kupić piwo i był przekonany, że na bocznych ulicach nie spotka patrolu. Tym razem jednak jego przypuszczenia okazały się błędne.
Policjanci przypominają, że obowiązujące przepisy przewidują wysokie kary dla rowerzystów prowadzących pojazd po alkoholu. Osoba znajdująca się w stanie nietrzeźwości, czyli mająca ponad 0,5 promila alkoholu w organizmie, musi liczyć się z mandatem w wysokości 2500 złotych.
Funkcjonariusze podkreślają również, że pijani rowerzyści stanowią realne zagrożenie dla wszystkich uczestników ruchu drogowego. Ograniczona zdolność oceny sytuacji i wydłużony czas reakcji mogą doprowadzić do poważnych, a nawet tragicznych w skutkach zdarzeń. Według policji było to kolejne zatrzymanie osoby poszukiwanej przez tatrzańskich funkcjonariuszy w ostatnich dniach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze