Kradzież samochodu wartego ponad 50 tys. złotych doprowadziła policjantów do podejrzanego o szereg innych przestępstw. 31-letni mieszkaniec powiatu tatrzańskiego usłyszał łącznie 11 zarzutów dotyczących między innymi kradzieży i włamań. Decyzją sądu najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.
Zakopiańscy policjanci zatrzymali mężczyznę we wtorek, 20 października, po tym, jak na jednej z ulic miasta odnaleźli samochód zgłoszony wcześniej jako skradziony. Funkcjonariusze zwrócili uwagę na osobę znajdującą się w pobliżu pojazdu. Gdy podjęli interwencję, 31-latek próbował uciekać i stawiał opór. Ostatecznie został obezwładniony i przewieziony do policyjnego aresztu.
Odzyskany samochód zabezpieczono na policyjnym parkingu, gdzie miał przejść dalsze oględziny. Na tym jednak sprawa się nie zakończyła.
Wcześniej funkcjonariusze z Zakopanego prowadzili czynności dotyczące włamań do różnych obiektów na terenie powiatu tatrzańskiego. Chodziło między innymi o paczkomaty, stoiska handlowe na Gubałówce i w jej okolicach, a także automaty do gier.
Zebrane informacje pozwoliły śledczym powiązać te zdarzenia z zatrzymanym 31-latkiem. Mężczyzna usłyszał w sumie 11 zarzutów obejmujących kradzieże, włamania oraz posiadanie narkotyków. Wśród zarzucanych mu czynów znalazła się również kradzież samochodu o wartości przekraczającej 50 tys. złotych.
W czwartek, 22 października Sąd Rejonowy w Zakopanem przychylił się do wniosku prokuratora i zdecydował o tymczasowym aresztowaniu podejrzanego na okres trzech miesięcy.
Za kradzież z włamaniem grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. O dalszym losie 31-latka zdecyduje postępowanie karne.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze