Strażacy nie tylko biorą udział w akcjach gaśniczych, czy ratunkowych, ale są gotowi pomagać wszędzie, gdzie jest taka potrzeba.
W poniedziałek pomocy potrzebował mały kociak, który wpadł z brzegu do potoku przy ul. Nowotarskiej. Przepłynął kilkaset metrów, ale nie był w stanie wyjść na brzeg o własnych siłach. Przypadkowi przechodnie wezwali strażaków. Znaleźli go przy moście na ul. Szkolnej przy skręcie na Walową Górę.
Po wyciągnięciu kot przekazany został pracownikowi TatrzańskiegoTowarzystwa Opieki nad Zwierzętami.

