Do nietypowej interwencji doszło 21 kwietnia na terenie Zakopanego. Policjanci z nowotarskiej komendy, wspierani przez funkcjonariuszy z Zakopanego, prowadzili działania operacyjne związane z jedną ze spraw. W ich trakcie trafili pod wytypowany adres, gdzie planowano przeprowadzić przeszukanie.
Sytuacja szybko nabrała tempa. Jeden z mężczyzn obecnych w budynku zaczął zachowywać się nerwowo, co od razu zwróciło uwagę funkcjonariuszy. Gdy mundurowi weszli do mieszkania, mężczyzna nie zamierzał czekać na rozwój wydarzeń. Najpierw wyskoczył na balkon, a chwilę później przedostał się wyżej, na poddasze, wybierając miejsce trudno dostępne, jak się wydawało, idealne do ukrycia.
Jak się okazało, był to strzał w dziesiątkę, jeśli chodzi o powód ucieczki. Policjanci szybko ustalili, że mają do czynienia z osobą poszukiwaną. Mimo wyraźnych poleceń, by opuścił kryjówkę, 27-latek nie reagował. Problemem był też sam dostęp do miejsca, w którym się schował, wejście tam nie należało do najprostszych.
I tu pojawiło się wsparcie. Na miejsce wezwano strażaków, którzy przy użyciu specjalistycznego sprzętu pomogli dostać się na poddasze. Dzięki tej współpracy cała akcja zakończyła się bezpiecznie, a mężczyzna został zatrzymany.
27-latek trafił już do policyjnego aresztu. Z ustaleń wynika, że był poszukiwany do odbycia kary więzienia. Cała sytuacja pokazuje, że nawet sprytne próby ukrycia się nie gwarantują uniknięcia odpowiedzialności, zwłaszcza gdy służby działają wspólnie i sprawnie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze