Reklama

Zakopane znów gra jazzem, mocne otwarcie Wiosny Jazzowej

Za nami pierwszy dzień Wiosny Jazzowej w Zakopanem. Było różnorodnie, momentami zaskakująco, ale przede wszystkim bardzo muzycznie.

Zakopane ponownie wciągnęło się w jazzowy klimat. Inauguracja 22. edycji Wiosny Jazzowej pokazała, że to wydarzenie wciąż ma energię i przyciąga zarówno artystów, jak i publiczność. I to nie tylko tę wierną od lat, bo pod sceną pojawiło się sporo nowych twarzy, co dało się zauważyć choćby po reakcjach na koncerty.

Pierwszy wieczór przyniósł solidną dawkę emocji. Było swobodnie, momentami bardzo żywiołowo, a improwizacje robiły swoje. Publiczność szybko złapała kontakt z muzykami, co w jazzie bywa kluczowe.

Reklama

Ciekawie zaczął się już sam prolog. Występ grupy Big Bike Orchestra wyróżniał się formą, bo muzycy dosłownie pojawili się w przestrzeni miasta. Taki ruch od razu przyciągnął ludzi, także tych, którzy na co dzień z jazzem mają raczej luźny kontakt. Można było zobaczyć, że muzyka wychodzi poza sale koncertowe i trafia bliżej przechodniów.

Duże wrażenie zrobił też występ Szymon Chołomiej Kwartet, laureatów konkursu jazzowych talentów. Ich koncert był dopracowany, a przy tym naturalny. Bez zbędnego nadęcia, za to z wyraźnym pomysłem na siebie. Słychać było doświadczenie, choć to przecież stosunkowo młody skład.

Reklama

Nie zabrakło też momentu bardziej refleksyjnego. Hołd dla Jerzy „Duduś” Matuszkiewicz przygotowali Andrzej Jagodziński wraz z zespołem oraz Agnieszka Wilczyńska. Znane melodie, także te kojarzone z filmów i seriali, zabrzmiały spokojniej, z nutą nostalgii. Dla wielu słuchaczy był to chyba jeden z bardziej sentymentalnych fragmentów wieczoru.

Na finał scenę przejął Leszek Możdżer i trudno było o lepsze zamknięcie dnia. Jego koncert był pełen kontrastów. Z jednej strony precyzja i znane motywy, z drugiej swoboda i własna interpretacja. W repertuarze pojawiły się odniesienia do twórczości takich kompozytorów jak Fryderyk Chopin, Krzysztof Komeda czy Witold Lutosławski. Publiczność słuchała bardzo uważnie, a krótkie komentarze pianisty tylko budowały atmosferę.

Reklama

Warto też wspomnieć, że festiwal żyje nie tylko na scenie. Polskie Radio Program I prowadzi audycje prosto z Zakopanego, m.in. z plenerowego studia na Krupówkach. Wśród gości pojawili się artyści występujący podczas festiwalu, więc można było zajrzeć za kulisy i posłuchać ich w nieco innej odsłonie.

Przed nami jeszcze dwa dni wydarzeń. Jeśli ktoś się jeszcze zastanawia, czy warto podjechać do Zakopanego, to pierwszy dzień raczej rozwiał wątpliwości. Jazz znów gra tu pełną parą i wygląda na to, że dopiero się rozkręca.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo goral24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości