Dwa owczarki podhalańskie z Podczerwonego w gminie Czarny Dunajec, których sytuacja w ostatnich dniach wzbudziła duże zainteresowanie opinii publicznej, zostały uratowane i objęte opieką. Interwencja była efektem sygnałów o możliwym zaniedbaniu zwierząt i ich stanie zdrowia.
Jak poinformował burmistrz Miasta i Gminy Czarny Dunajec Marcin Ratułowski, psy są już bezpieczne i otrzymają odpowiednie leczenie oraz schronienie. Właściciel zrzekł się praw do zwierząt, co umożliwiło szybkie podjęcie działań. Burmistrz podkreślił, że reakcja mieszkańców, ludzi dobrej woli oraz organizacji społecznych działających na rzecz zwierząt pozwoliła skutecznie pomóc zwierzętom.
Jak informują aktywiści, którzy nagłośniła całą sytuację, w interwencji uczestniczyło Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami (KTOZ), władze gminy, przedstawiciele lokalnej społeczności, w tym radni oraz prawniczka, która wspierała działania organizacji. Po wielogodzinnych rozmowach z właścicielem oraz oględzinach zwierząt, właściciel zrzekł się praw do dwóch psów. Następnie KTOZ zabezpieczyło psy i przewiozło je w miejsce, w którym mogą otrzymać opiekę i leczenie.
Zaznaczają, że gmina Czarny Dunajec nie wydawała decyzji administracyjnej ani nie odebrała zwierząt podczas interwencji, choć była obecna na miejscu i deklarowała gotowość do podjęcia działań, dysponując odpowiednimi pojazdami i personelem. Stowarzyszenie KTOZ przejęło psy ze względu na podejrzenia, że mogły być chore i zaniedbane.
- Wbrew rozpowszechnianym informacjom, miejsce to cały czas jest przez nas kontrolowane od marca zeszłego roku - dzisiaj byliśmy tam po raz 13. Już wcześniej odebraliśmy stamtąd sunię Dolinę, która od tej pory jest przez nas leczona i przebywa w hotelu na koszt KTOZ. Na miejscu zostały jeszcze dwa psy, którym właściciel ma poprawić warunki bytowe oraz zwierzęta gospodarskie, które mają być kontrolowane przez PIW. W naszej ocenie zwierzęta wyglądają źle i będziemy nadal walczyć o ich odbiór. Przy tej okazji pragniemy przypomnieć, że jesteśmy stowarzyszeniem i jako takie, zobowiązani jesteśmy do działania zgodnie z prawem. Bardzo dziękujemy wszystkim, którzy włączyli się w sprawę i zaoferowali swoją pomoc - mówią przedstawiciele Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.
Akcja ratunkowa spotkała się z szerokim zainteresowaniem organizacji i osób z całej Polski. Władze gminy zadeklarowały dalszy nadzór nad sytuacją oraz pomoc w poprawie dobrostanu zwierząt przebywających na posesji, choć szczegóły dotyczące innych zwierząt pozostają na razie niejawne, ponieważ postępowania są w toku.
Dzięki współpracy organizacji społecznych, władz lokalnych i mieszkańców, owczarki podhalańskie mają teraz szansę na nowe, bezpieczne życie.
- Dziękuję wszystkim ludziom dobrej woli - tym, którzy reagowali, zgłaszali nieprawidłowości, zaoferowali realne wsparcie i pomoc dla tych zwierząt. Jesteście fantastyczni. To dzięki Wam te psy mają szansę na nowe, lepsze życie - mówi Marcin Ratułowski.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze