Dwaj mężczyźni podejrzewani o kradzież elektrycznego Krossa o wartości 3,5 tys. zł wpadli w ręce policjantów z Czarnego Dunajca. Ich plan był dość nietypowy. Rower nie zmieścił się do samochodu, więc zabrali tylko przednie koło, a resztę jednośladu ukryli i chcieli wrócić po niego następnego dnia.
Do kradzieży doszło na terenie Czarnego Dunajca. Po zabraniu roweru mężczyźni próbowali przewieźć go samochodem, ale szybko pojawił się problem. Jednoślad okazał się zbyt duży, dlatego sprawcy odkręcili przednie koło. To jednak niewiele pomogło, ponieważ w aucie udało się umieścić wyłącznie sam odkręcony element.
Pozostałą część roweru ukryli w innym miejscu. Zamierzali wrócić po nią kolejnego dnia, tym razem z większym samochodem. Nie zdążyli jednak zrealizować swojego planu. Policjanci z Komisariatu Policji w Czarnym Dunajcu, prowadząc czynności operacyjne, szybko ustalili, kto może mieć związek z kradzieżą, a następnie zatrzymali obu podejrzanych.
Podczas przesłuchań mężczyźni wskazali funkcjonariuszom miejsce, w którym pozostawili rower. Na miejscu okazało się jednak, że jednośladowi brakuje przedniego koła. Początkowo zatrzymani nie chcieli powiedzieć, gdzie je schowali. Ostatecznie wskazali zabudowania gospodarcze jednego z nich, znajdujące się w innej miejscowości na terenie gminy Czarny Dunajec.
Policjanci pojechali pod wskazany adres i odnaleźli brakujące koło. Dzięki temu skradziony Kross został odzyskany w całości i będzie mógł wrócić do właściciela.
Na tym sprawa się jednak nie kończy. W trakcie prowadzonych czynności mundurowi ustalili, że mężczyzna, który przyjechał samochodem po skradziony rower, wsiadł za kierownicę mimo obowiązującego go prawomocnego, dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych.
Sprawa będzie miała więc dla niego dodatkowe konsekwencje.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze