Spór o transport konny do Morskiego Oka przybiera na sile. Po sobotnim proteście przeciwników przewozu turystów końmi DIOZ zapowiada podjęcie kroków prawnych wobec policji. Organizacja zarzuca funkcjonariuszom z Zakopanego nieproporcjonalne działania wobec uczestników zgromadzenia i zapowiada pozwy zbiorowe o zadośćuczynienie.
Podczas sobotniej manifestacji na drodze prowadzącej do Morskiego Oka doszło do interwencji policji. Protestujący usiedli na jezdni, blokując przejazd wozów konnych. Funkcjonariusze wzywali ich do opuszczenia drogi, a następnie przystąpili do usuwania osób, które nie zastosowały się do poleceń. W trakcie interwencji doszło do przepychanek.
DIOZ twierdzi, że sposób działania funkcjonariuszy był nieuzasadniony i zapowiada skierowanie sprawy na drogę prawną. Organizacja przekonuje, że uczestnicy protestu korzystali z prawa do zgromadzenia, a działania policji określa jako próbę ograniczenia możliwości prowadzenia legalnej manifestacji.
W opublikowanym komunikacie DIOZ stwierdził:
„Zakopiańska policja knebluje każdy legalny protest organizowany w sprawie gehenny koni na trasie do Morskiego Oka! Ich metody nie różnią się niczym od brutalności Milicji Obywatelskiej za czasów PRL! Protestujący skierują przeciwko brutalnej bandyterce pozwy zbiorowe opiewające łącznie na kilka milionów zł zadośćuczynienia!”
Organizacja zwraca się również do władz państwowych, domagając się reakcji Kancelarii Premiera oraz Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. DIOZ chce także wszczęcia postępowań dyscyplinarnych i wyjaśniających w Komendzie Głównej Policji oraz Małopolskiej Policji.
Sobotnia manifestacja była związana ze sprzeciwem wobec wykorzystywania koni do przewozu turystów na trasie do Morskiego Oka. Protestujący ustawili się na drodze i w pewnym momencie usiedli na jezdni. Policja, powołując się na konieczność przywrócenia przejezdności drogi, przystąpiła do ich usunięcia.
Na miejscu pojawili się również przeciwnicy postulatów DIOZ. Kontrmanifestanci deklarowali poparcie dla fiakrów oraz sprzeciw wobec działań organizacji prozwierzęcych. Według relacji medialnych policja oddzielała obie grupy kordonem, aby nie dopuścić do bezpośredniej konfrontacji.
W trakcie działań policji zatrzymany został również lider DIOZ. Według informacji przekazanych przez zakopiańską policję jego zatrzymanie nie było związane bezpośrednio z samą pikietą, a po wykonaniu czynności został zwolniony.
DIOZ chce skierować sprawę do sądu
Organizacja zapowiada, że zamierza dochodzić roszczeń finansowych za działania funkcjonariuszy. Łączna wartość zapowiadanych pozwów ma sięgać kilku milionów złotych. Na razie jest to deklaracja DIOZ. Nie oznacza ona jeszcze, że pozwy zostały złożone ani że sądy uznały zasadność przedstawianych przez organizację zarzutów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze