Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt domaga się ujawnienia nagrania, które wg organizacji ma przedstawiać moment podpalenia ich samochodu ratunkowego dla zwierząt. Sprawa dotyczy pojazdu, który spłonął w Leśnicy - Groniu. Organizacja twierdzi, że nagraniem dysponuje zakopiańska policja i apeluje o jego publikację.
DIOZ w swoim komunikacie zwrócił się bezpośrednio do Komendy Głównej Policji oraz Małopolskiej Policji. Aktywiści przekonują, że nagranie jest kluczowym dowodem w sprawie i twierdzą, że opinia publiczna powinna mieć możliwość zapoznania się z jego treścią.
Jednocześnie DIOZ poinformował o planach powołania zespołu prywatnych detektywów. Według organizacji ma on pomóc w ustaleniu, kto odpowiada za podpalenie samochodu. Zakres zapowiadanych działań ma być szerszy i obejmować również analizę funkcjonowania różnych podmiotów działających na Podhalu.
DIOZ zapowiada sprawdzanie m.in. organizacji transportu, przepływów finansowych, sposobu funkcjonowania poszczególnych podmiotów oraz możliwych powiązań osób i instytucji.
Na zarzuty dotyczące rzekomego ukrywania nagrania odpowiedziała Komenda Powiatowa Policji w Zakopanem. Policja podkreśla, że nie może samodzielnie zdecydować o publikacji materiału stanowiącego dowód w prowadzonym postępowaniu.
Jak wyjaśniono, udostępnienie takiego nagrania może nastąpić wyłącznie za zgodą prokuratury i z zachowaniem obowiązujących przepisów prawa.
Zakopiańska policja zapewnia jednocześnie, że w sprawie prowadzone są czynności mające na celu wyjaśnienie okoliczności zdarzenia. Funkcjonariusze deklarują, że postępowanie prowadzone jest rzetelnie, profesjonalnie i zgodnie z obowiązującymi procedurami.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze