Reklama

Robert Chowaniec ocenia burzliwe spotkanie w sprawie transportu do Morskiego Oka - wiem i jestem przekonany, że robię dobrze

21/08/2026 07:06

W Starostwie Powiatowym w Zakopanem odbyło się spotkanie dotyczące transportu na trasie do Morskiego Oka. W rozmowach uczestniczyli przedstawiciele władz Powiatu Tatrzańskiego, dyrekcji Tatrzańskiego Parku Narodowego oraz aktywiści organizacji DIOZ. Wśród obecnych był również radny powiatu tatrzańskiego Robert Chowaniec, działający także w Zarządzie Głównym Oddziału Związku Podhalan w Polsce.

Po zakończeniu spotkania Robert Chowaniec odniósł się do jego przebiegu oraz sytuacji, która miała miejsce po konferencji. Dzień później opublikował w mediach społecznościowych nagranie, w którym przedstawił swoje stanowisko.

Radny podkreślał, że otrzymał wiele głosów wsparcia i dziękował osobom, które stanęły po jego stronie. W swoim wystąpieniu mówił przede wszystkim o potrzebie obrony podhalańskiej tożsamości, tradycji i kultury, a także funkcjonowania transportu konnego do Morskiego Oka.

Jednocześnie Chowaniec odniósł się krytycznie do zachowania aktywistów DIOZ podczas i po spotkaniu. Po zakończeniu konferencji doszło wobec niego do słownych ataków, obrażania i pomówień. W nagraniu określił zachowanie części uczestników mianem niedopuszczalnego i podkreślał, że dyskusja dotycząca tak ważnej dla Podhala kwestii powinna odbywać się z wzajemnym szacunkiem.

Reklama

- Usiądźmy do stołu z szacunkiem, jeden do drugiego - mówi w opublikowanym nagraniu.

Chowaniec zapowiedział jednocześnie, że nie zamierza rezygnować z obrony tradycji związanych z transportem konnym na trasie do Morskiego Oka. W swoim wystąpieniu przekonywał, że konie od lat były wykorzystywane do pracy i transportu, a tradycja ta jest elementem lokalnego dziedzictwa.

Radny odniósł się również do przebiegu samego spotkania w Starostwie Powiatowym. Zaznaczył, że w budynku obecni byli nie tylko przedstawiciele władz samorządowych i Tatrzańskiego Parku Narodowego, ale również m.in. policjanci, radni powiatowi oraz prawnicy. Jak twierdzi, przebieg wydarzeń został zarejestrowany i jest udokumentowany.

Reklama

W dalszej części nagrania Chowaniec mówił o swoim poczuciu godności oraz o tym, że sytuacja, do której miało dojść po konferencji, była dla niego szczególnie przykra. Podkreślał, że nie zamierza odpowiadać na hejt w podobny sposób, ale chce stanowczo bronić swojego stanowiska.

W wystąpieniu radny odniósł się także do działalności DIOZ, zarzucając organizacji, że jej działania mają charakter biznesowy, a nie wyłącznie związany z ochroną zwierząt. 

Sprawa transportu konnego do Morskiego Oka od dłuższego czasu wywołuje emocje i jest przedmiotem sporu pomiędzy zwolennikami utrzymania tradycyjnych przewozów a organizacjami zajmującymi się ochroną zwierząt. Środowe spotkanie pokazało, że temat nadal budzi silne stanowiska po obu stronach.

Reklama

Robert Chowaniec w swoim nagraniu zaapelował również do mieszkańców Podhala o prezentowanie lokalnych tradycji i wartości oraz o dalsze wspieranie osób związanych z transportem konnym do Morskiego Oka.

- Wiem i jestem przekonany, że robię dobrze, broniąc naszej tradycji, naszej klutury, ojcowizny, i tego gdzie żyjemy - mówi Robert Chowaniec.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: Góral 24 Aktualizacja: 21/08/2026 07:06
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo goral24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości