Podczas kontroli autobusu jadącego z Budapesztu do Warszawy funkcjonariusze Straży Granicznej zatrzymali 38-letniego obywatela Gruzji. Okazało się, że mężczyzna od około 2,5 roku nie opuszczał strefy Schengen, a jego nielegalny pobyt miał łącznie trwać około 1000 dni.
W środę, 7 października, funkcjonariusze Placówki Straży Granicznej w Zakopanem prowadzili w Chyżnem działania związane z kontrolą legalności pobytu cudzoziemców oraz rozpoznaniem sytuacji migracyjnej. W rejonie dawnego przejścia granicznego zatrzymano do sprawdzenia międzynarodowy autobus kursujący na trasie Budapeszt, Warszawa.
Podczas kontroli sprawdzono między innymi pasażerów z Japonii, Izraela i Białorusi. W ich przypadku strażnicy nie stwierdzili żadnych nieprawidłowości związanych z pobytem na terytorium Polski.
Problemy pojawiły się przy kontroli 38-letniego obywatela Gruzji. Mężczyzna okazał biometryczny paszport. Po sprawdzeniu dokumentów funkcjonariusze ustalili, że cudzoziemiec przebywał w Polsce bez ważnej wizy lub innego dokumentu pozwalającego na legalny pobyt. Stwierdzono również naruszenia dotyczące zasad przekraczania granicy.
Jak przekazał sam zatrzymany, do Polski wjechał po raz ostatni około 2,5 roku temu i od tego czasu nie opuszczał państw należących do strefy Schengen. Z jego wyjaśnień wynika także, że próbował wcześniej uregulować swoją sytuację pobytową.
W 2022 oraz 2024 roku mężczyzna składał do Wojewody Świętokrzyskiego wnioski o udzielenie zezwolenia na pobyt czasowy. Żaden z nich nie został jednak rozpatrzony.
Cudzoziemiec przyznał ponadto, że po raz pierwszy pojawił się w strefie Schengen w październiku 2023 roku. Według ustaleń łączny czas jego nielegalnego pobytu wyniósł około 1000 dni.
Wobec obywatela Gruzji Komendant Placówki Straży Granicznej w Zakopanem wydał decyzję nakazującą powrót. Jednocześnie mężczyzna otrzymał zakaz ponownego wjazdu do Polski oraz pozostałych państw strefy Schengen na okres wskazany w decyzji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze