Lipnica Mała po raz kolejny stała się miejscem wyjątkowego spotkania, w którym sport połączył się z pomocą drugiemu człowiekowi. Przy Szkole Podstawowej nr 2 odbyła się czwarta edycja Wakacyjnego Pucharu Orawy - wydarzenia, które z każdym rokiem przyciąga coraz więcej zawodników, kibiców, rodzin i ludzi gotowych pomagać.
Tegoroczny Wakacyjny Puchar Orawy był kolejną edycją wydarzenia, w którym sport od lat idzie w parze z pomaganiem. Każdego roku turniej rozgrywany jest dla ważnego celu, a tym razem społeczność Orawy połączyła siły, by wesprzeć podopiecznych Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną Koło w Jabłonce „BARKA” oraz zbiórkę na cele statutowe stowarzyszenia.
To właśnie ta idea, że wspólne granie może przynieść realną pomoc - od początku jest sercem Wakacyjnego Pucharu Orawy.
W rozgrywkach wzięli udział zarówno seniorzy, jak i młodzi zawodnicy w kategorii U13. Na boisku nie brakowało walki, zaangażowania i pięknych sportowych momentów. Była rywalizacja, ale była też radość ze wspólnego grania i spotkania.
Pogoda dopisała, kibice nie zawiedli, a atmosfera sprawiła, że Lipnica Mała na kilka godzin zamieniła się w prawdziwe centrum sportowego życia Orawy.
Wyniki końcowe:
1. miejsce - Lipnica Mała
2. miejsce - Tajwan FC
3. miejsce - Chyżne
4. KS Bystra
5. AC Muro
6. Bory
7. FC Żubr
8. Zubrzyca Dolna
Wyróżnienia indywidualne:
Ważną częścią turnieju były również rozgrywki najmłodszych zawodników. Młodzi piłkarze pokazali, że sportowa pasja na Orawie ma się bardzo dobrze.
Wyniki:
1. miejsce - Murowanica
2. miejsce - Młody Jordan
3. miejsce - Kiczory
4. LW Centrum
5. PUKS Lipnica Mała
Wyróżnienia indywidualne:
Dla tych młodych zawodników był to nie tylko turniej, ale także okazja do zdobywtania doświadczenia, poznawania nowych kolegów i przekonania się, że sport może być czymś więcej niż tylko rywalizacją.
Wakacyjny Puchar Orawy pokazuje, że sport może mieć ogromną siłę. Może jednoczyć ludzi, integrować lokalną społeczność i jednocześnie pomagać tym, którzy tej pomocy potrzebują.
Tego dnia nie liczyło się wyłącznie to, kto zdobędzie puchar. Liczyło się również to, ile dobra uda się wspólnie stworzyć.
Każdy zawodnik, kibic, wolontariusz, darczyńca i osoba zaangażowana w organizację wydarzenia dołożyła swoją cegiełkę do tego, aby tegoroczny Puchar Orawy miał nie tylko sportowy, ale przede wszystkim ludzki i charytatywny wymiar.
Szczególnym gestem podczas tegorocznego turnieju było również to, że zwycięzcy rozgrywek – od najmłodszych zawodników aż po seniorów – przekazali całą swoją pulę nagród na cele statutowe i wsparcie podopiecznych Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną Koło w Jabłonce „BARKA”. To piękny przykład tego, że sportowa radość ze zwycięstwa może jednocześnie stać się pomocą dla innych.
Organizatorzy zadbali również o najmłodszych uczestników wydarzenia.
Na dzieci czekały dmuchańce firmy „Uśmiechnij się”, a także malowanie tatuaży, warkoczyki i inne atrakcje przygotowane przez Trio.
Nie zabrakło również pysznego jedzenia i domowych wypieków.
O stronę kulinarną zadbali:
To właśnie takie gesty sprawiają, że wydarzenie nabiera wyjątkowego charakteru.
Wakacyjny Puchar Orawy był także okazją do spotkania ze służbami, które na co dzień dbają o bezpieczeństwo mieszkańców.
Swoje stanowiska przygotowali przedstawiciele Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu, Podhalańskiej Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej oraz Malta Służba Medyczna – Oddział Sucha Beskidzka.
Dla dzieci i dorosłych była to możliwość zobaczenia z bliska sprzętu, porozmawiania z funkcjonariuszami i ratownikami oraz poznania specyfiki ich codziennej pracy.
O zabezpieczenie uczestników podczas całego wydarzenia, a szczególnie zawodników podczas meczów, dbał ratownik Maciej Bodzioch, który bacznie czuwał nad przebiegiem turnieju i był gotowy do udzielenia pomocy.
Spotkanie ze służbami miało również wymiar edukacyjny – przypominało, jak ważna jest wiedza z zakresu pierwszej pomocy i właściwa reakcja w sytuacji zagrożenia.
Sportowe emocje to nie tylko rywalizacja na boisku. O wyjątkową atmosferę całego wydarzenia zadbał DJ Rafał Grzybacz, który swoją muzyką towarzyszył uczestnikom przez cały turniej. Odpowiednia oprawa muzyczna dodawała energii, budowała emocje i sprawiała, że zarówno zawodnicy, jak i kibice jeszcze mocniej czuli atmosferę wspólnego sportowego święta.
Za emocje podczas spotkań, komentarz, zapowiedzi i dobry kontakt z publicznością odpowiadali Michał Rutkowski oraz Krzysztof Chmura. Ich głosy towarzyszyły wydarzeniom na boisku, pomagając kibicom jeszcze lepiej przeżywać sportowe zmagania.
Nad prawidłowym przebiegiem rywalizacji czuwał sędzia Zbigniew Suwada, który z dużym zaangażowaniem i bacznym okiem prowadził spotkania, dbając o sportowy charakter oraz sprawiedliwy przebieg meczów.
Natomiast nad porządkiem zgłoszeń, organizacją drużyn oraz przygotowaniem rozpisek turniejowych czuwał Dariusz Owsiak.
Dzięki zaangażowaniu całego zespołu turniej miał nie tylko sportowy charakter, ale również wyjątkową oprawę, która sprawiła, że przez cały dzień na boisku i wokół niego panowała prawdziwie wakacyjna, rodzinna i pełna emocji atmosfera.
Tak dużego wydarzenia nie da się stworzyć w pojedynkę. IV Wakacyjny Puchar Orawy był możliwy dzięki zaangażowaniu wielu osób, instytucji, służb i organizacji.
Organizatorem wydarzenia był Instytut Rozwoju Orawy, a partnerem i gospodarzem Sołtys Piotr Wirtelczyk wraz z Sołectwem Lipnica Mała.
Organizatorzy dziękują:
Ogromne podziękowania organizatorzy kierują również do wszystkich darczyńców, którzy wsparli organizację wydarzenia oraz przyczynili się do tego, że pomoc dla „BARKI” mogła mieć jeszcze większy wymiar.
Organizatorzy dziękują każdej firmie, instytucji, organizacji i osobie prywatnej, która wsparła to wydarzenie - finansowo, organizacyjnie, swoją pracą, obecnością czy dobrym słowem. Dziękują również wszystkim drużynom, zawodnikom, trenerom, kibicom i rodzinom, którzy tego dnia byli razem z nami. Bo Wakacyjny Puchar Orawy to nie tylko piłka nożna. To ludzie, wspólnota i pomoc. A tegoroczna edycja po raz kolejny pokazała, że kiedy Orawa gra razem, potrafi zrobić coś naprawdę dobrego.
fot. Na Orawie Bywom i Dominik Bandyk
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze