Trzy dni trwał jesienny redyk gaździny Anny Gruszki, prowadzący z Polany Śmietanowej w Zubrzycy Górnej do Dzianisza. Wydarzenie zakończyło się uroczystym przejściem przez miejscowość oraz Mszą Świętą dziękczynną odprawioną w intencji baców i juhasów. Było to spotkanie z pasterską tradycją, która od pokoleń stanowi ważną część kultury góralskiej.
Powrót owiec z hal to nie tylko zakończenie sezonu wypasowego, ale również ważny moment w kalendarzu pasterskim. Osod oznacza zakończenie wypasu i powrót stad do gospodarstw, a jesienny redyk jest związanym z tym wydarzeniem przemarszem owiec i pasterzy. Tradycji towarzyszą spotkania mieszkańców, góralska muzyka i modlitwa w podziękowaniu za miniony sezon.
Anna Gruszka z Dzianisza prowadzi Bacówkę u Gruszki i zajmuje się tradycyjnym wyrobem serów. Jej działalność jest związana z pasterskim dziedzictwem. Zanim związała swoje życie z owcami i bacówką, kształciła się w kierunku turystyki i rozważała pracę jako pilotka wycieczek. Ostatecznie wybrała życie związane z pasterstwem, a swoją wiedzą dzieli się również podczas pokazów i spotkań organizowanych w Orawskim Parku Etnograficznym w Zubrzycy Górnej.
Tegoroczny redyk Anny Gruszki był kolejnym przypomnieniem, że pasterstwo to nie tylko codzienna praca przy stadzie, ale także element kulturowej tożsamości regionu. Uroczyste zakończenie w Dzianiszu połączyło tradycyjny obrzęd z religijnym podziękowaniem za pracę baców i juhasów.
Zejściu owiec z hal towarzyszyło wiele ośob, zarówno mieszkańców, jak i turystów, którzy specjalnie na tę okazję przybyli na Podhale. Obecni byli także przedstawiciele władz samorządowych ze starostą tatrzańskim Andrzejem Skupniem i wojtem gminy Koscielisko Romanem Krupą na czele, radnigminni i powiatowi, a także działacze Związku Podhalan - członek zarządu głownego Robert Chowaniec i przedstawiciele Związku Podhalan oddział Dzianisz. Nie zabrakło wielkiego propagatora pasterstwa - byłego posła na Sejm RP i starosty tatrzańskiego Andrzeja Gąsienicy - Makowskiego.
fot. Piotr Duraj
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze