Strażacy z OSP Chabówka zakończyli udział w redyku z nieprzyjemnym odkryciem. W ich samochodzie ratowniczo gaśniczym ktoś wybił szybę, a obok pojazdu znaleziono kamień. Sprawą zajmują się policjanci z Rabki-Zdroju.
Do zdarzenia doszło 3 października, pod koniec redyku. Jak przekazali druhowie z Chabówki, chwilę po godzinie 19, gdy pożegnali się już z pozostałymi organizatorami wydarzenia, zauważyli uszkodzenie swojego wozu GBARt. Jedna z szyb była rozbita, a na ziemi obok samochodu leżał kamień.
Dla strażaków to nie tylko kwestia naprawy pojazdu. Wóz jest wykorzystywany podczas akcji ratowniczych, kiedy liczy się szybki wyjazd i sprawność całego wyposażenia. Celowe niszczenie takiego sprzętu może więc utrudnić niesienie pomocy osobom potrzebującym.
Druhowie przyznają, że początkowo nie kryli złości. Z czasem spojrzeli jednak na sytuację z większym dystansem, choć nie ukrywają, że liczą na sprawiedliwe rozstrzygnięcie.
Znalezienie odpowiedniej szyby nie było proste ze względu na wiek samochodu. Ostatecznie udało się jednak przeprowadzić naprawę i pojazd ponownie jest gotowy do wyjazdu na akcje.
Sprawa została zgłoszona policji. Jak poinformowała OSP Chabówka, funkcjonariusze z Rabki-Zdroju potraktowali zdarzenie jako przestępstwo, a nie wykroczenie. Obecnie prowadzą czynności mające na celu wyjaśnienie okoliczności uszkodzenia wozu i ustalenie sprawcy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze