Reklama

Niebezpieczny pożar sadzy w kominie - akcja strażacka w Bukowinie Tatrzańskiej

17/05/2026 18:13

Pożar sadzy w przewodzie kominowym wybuchł w Bukowinie Tatrzańskiej przy ul. Wierch Głodowski. Na miejsce skierowano strażaków z OSP Bukowina Tatrzańska oraz JRG Zakopane. W zdarzeniu nikt nie został poszkodowany.

 Akcja polegała na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia oraz ugaszeniu pożaru sadzy w kominie.

Strażacy przypominają, że pożary sadzy należą do bardzo niebezpiecznych zdarzeń, które mogą doprowadzić do zajęcia się ogniem całego budynku. Temperatura wewnątrz przewodu kominowego podczas pożaru może przekroczyć nawet 1000 stopni Celsjusza. W takich warunkach dochodzi do pękania kominów i przeniesienia ognia na konstrukcję dachu.

- Płonąca sadza w kominie potrafi rozgrzać go do temperatury ponad 1000 stopni Celsjusza. To temperatura, w której topi się stal. Wystarczy niewielka szczelina, aby ogień błyskawicznie przeniósł się na dach i cały dom - mówi Krzysztof Leja z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Zakopanem.

Reklama

Strażacy zwracają uwagę na charakterystyczne objawy pożaru sadzy. Jednym z nich jest głośny szum dochodzący z przewodu kominowego, przypominający startujący odrzutowiec. Alarmującym sygnałem są także iskry i gęsty dym wydobywający się z komina oraz mocno nagrzane ściany w miejscu przebiegu przewodu kominowego.

Straż pożarna apeluje o regularne przeglądy kominiarskie i czyszczenie przewodów dymowych. Zgodnie z obowiązującymi przepisami kominy od palenisk na paliwo stałe powinny być czyszczone cztery razy w roku, natomiast przewody gazowe i olejowe dwa razy w roku. Ważny jest również coroczny przegląd całego systemu kominowego zakończony protokołem kominiarskim.

Reklama

Strażacy przypominają również o konieczności używania odpowiedniego opału. Palenie mokrym drewnem lub odpadami powoduje szybkie odkładanie się łatwopalnej sadzy. Ważnym elementem bezpieczeństwa są także czujniki dymu i tlenku węgla.

- Brak aktualnych przeglądów kominiarskich może mieć konsekwencje nie tylko dla bezpieczeństwa mieszkańców, ale również podczas postępowania odszkodowawczego po pożarze - mówi Krzysztof Leja.

fot. Michał Dudzik / KP PSP Zakopane

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: Góral 24
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo goral24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości