Strażacy z Czarnego Dunajca po raz drugi wezwani zostali dzisiaj do pożaru traw w swojej miejscowości. Paliło w miejscu obok porannego pożaru pod lasem Cikówka.
Ogień objął niewielką powierzchnię, jednak pożar mógł zakończyć się bardzo groźnie. Zapliły się trawy, ściółka leśna, krzaczki borówki i młode świerki rosnące w tym miejscu. Gdyby nie szybka reakcja strażaków z OSP Czarny Dunajec spaleniu mógłby ulec cały lasek na tej łące.
Pożar wybuchł ok. 100 metrów od lasu "Cikówka", w którym paliło się już w zeszłym roku.
Wiosna w tym roku jest szczególnie sucha. W związku z tym każdy pożar traw jest niezwykle groźny, ponieważ szybko się rozprzestrzenia.
Pamiętać należy, że wypalanie traw jest w Polsce niedozwolone i karalne. Niestety szkodzi też zwierzętom zamieszkującym te tereny.
Apelujemy o niewypalanie traw!
Fot. Piotr Duraj
[rl_gallery id="7826"]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!